Wielkanocny kogucik

Za oknem zrobiło się wiosennie. Coraz częściej myślę o Świętach Wielkanocnych. Przed wczoraj znalazłam w sieci nastrojowy wypiek – kogucika.

Wielkanocny kogucik

Wielkanocny kogucik - autor Szarlotek

Trzeba przyznać, że autorka dzieła ma rękę do wypieków i kogut jest jak żywy. Chętnie spróbuje zrobić go na Wielkanocny stół, wraz z barankiem będą stanowili smaczny duet. Nie będę kopiować przepisu na wykonanie,  tylko zapraszam na blog autorki (dostaniecie się tam klikając w kogucika).

Baranek powstanie z ciast drożdżowego według pomysłu na baranka z masy solnej – pomysł zaczerpnięty z Cafeart. Baranek przed pomalowaniem wygląda tak:

Baranek z masy solnej

Baranek z masy solnej (źródło: Cafeart)

, a jak będzie wyglądał po wypieczeniu z ciasta dowiecie się już wkrótce.

Pysznie, drożdżowo i wiosennie

Historię tego ciasta znajdziecie na blogu: Gotowanie na gazie

Urzekła mnie swoim wyglądem, jest niezwykle apetyczna,  a za mną od kilku dni “chodzi” ciasto drożdżowe.  Zresztą osądźcie sami (zdjęcie z blog-a, podlinkowane)

Drożdżowa piękność

Drożdżowa piękność

Robi się ją tak:

Składniki
ciasto:
225ml (1 szklanka) mleka,
1 jajko,
500g (4,5 szklanki) mąki,
1/2 łyżeczki soli,
75g (6 łyżek) cukru,
50g (4 łyżki) masła,
1 łyżeczka suszonych drożdży.

nadzienie:
25g (2 łyżki) masła,
1 łyżeczka cynamonu,
200g (pół słoika) dżemu truskawkowego.

lukier:
50g (1/4 szklanki) cukru pudru,
60 ml (4 łyżki) wody,
sok z połowy cytryny.

Drożdże rozrobić z niedużą ilościa ciepłej wody lub mleka i łyżeczką cukru. Zostawić, aż zaczną rosnąć.

Letnie mleko, cukier, jajko, sól, masło wymieszać. Przesiać mąkę, dodać drożdże, dokładnie wymiesić. Zostawić do wyrośnięcia. (Uwaga! Mąki może być za mało, musiałem dodać sporo więcej, żeby ciasto nie było zbyt luźne).

Gdy ciasto podrośnie, należy uformować kwadratowy placek (około 30x30cm). Rozpuszczone i następnie ostudzone masło rozsmarować na placku. Posypać cynamonem i posmarować dżemem. Zawinąć jak roladę. (Żeby ułatwić sobie sprawę, placek można położyć na folii. Folia nie przylgnie do blatu tak jak ciasto i unosząc ją będzie łatwiej zawinąć roladę.) Następnie pokroić na 12 części i układać w prostokątnej blasze wysmarowanej masłem lub olejem. W przypadku braku kwadratowej blachy można przeklepać okrągłą albo użyć tortownicy i blaszek innych kształtów. Tak przygotowaną formę zostawić na około pół godziny w ciepłym miejscu – ciasto musi zwiększyć dwukrotnie swoją objętość. Piec 15-20 min. w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Gdy buła jest już rumiana, wyjąć z pieca.

W międzyczasie przygotowujemy lukier. Wodę mieszamy z cukrem i sokiem z cytryny. Gotujemy około 3-5 minut na wolnym ogniu, następnie na 1-2 minut zwiększamy płomień maksymalnie. Następnie zanim lukier zgęstnieje powlekamy nim bułę – najlepiej użyć do tego celu pędzelka.

Jak tylko ją zrobię pochwalę się efektem. Kawał ciasta, pyszna kawa, trele ptaszków, widok krokusów wyłaniających się spod ziemi – nie ma lepszego zakończenia dnia wiosennych prac w ogrodzie.

Lecznicze przyprawy – e-book

Za oknem śnieg i mróz i nie w głowach nam sadzenie roślin i suszenie ziół. A może coś z tym zrobić? Próbowałam swoich sił w tworzeniu zielnika pod oknem, ale niestety natura wygrała i ślimaki miały niezłą wyżerkę. Właśnie znalazłam poradnik Andrzeja Sarwa.

Poradnik opisuje 150 przypraw – ich substancje biologiczne czynne, właściwości lecznicze, zastosowanie i przechowywanie.
Obszerny wykaz różnych mieszanek ziołowych, mało znane i zapomniane przepisy, informacje o jadalnych chwastach i potrawach z nich sporządzanych.

Nic więcej nie będę  pisać tylko kliknijcie tutaj i przeczytajcie  sobie darmowy fragment.

A jeśli rozochoceni zapachami, oddechem wiosny i jesieni, wspomnieniami z letnich łąk, poczujecie ochotę poszaleć w kuchni. Nie ma nic fajniejszego niż  zaznajomić swoje podniebienie z czymś czego jeszcze nie zna. Jeżeli nie chcecie sami eksperymentować z ziołami i przyprawami w obawie przed rozstrojem żołądka i zmarnowaniem czasu w kuchni,  pomoże Wam Pani Ania. Odwiedzić ją można tutaj i wydrukować ciekawy przepis i jak sama mówi: “przypiąć do lodówki i wygodnie z niego korzystać, nie denerwując się zamykającą się tradycyjną książką”.

A może po prostu wprowadzicie tochę zapachów do domu albo wyleczycie katar po ostatnich szaleństwach na sankach?

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.