Historię tego ciasta znajdziecie na blogu: Gotowanie na gazie
Urzekła mnie swoim wyglądem, jest niezwykle apetyczna, a za mną od kilku dni “chodzi” ciasto drożdżowe. Zresztą osądźcie sami (zdjęcie z blog-a, podlinkowane)

Drożdżowa piękność
Robi się ją tak:
Składniki
ciasto:
▪ 225ml (1 szklanka) mleka,
▪ 1 jajko,
▪ 500g (4,5 szklanki) mąki,
▪ 1/2 łyżeczki soli,
▪ 75g (6 łyżek) cukru,
▪ 50g (4 łyżki) masła,
▪ 1 łyżeczka suszonych drożdży.
nadzienie:
▪ 25g (2 łyżki) masła,
▪ 1 łyżeczka cynamonu,
▪ 200g (pół słoika) dżemu truskawkowego.
lukier:
▪ 50g (1/4 szklanki) cukru pudru,
▪ 60 ml (4 łyżki) wody,
▪ sok z połowy cytryny.
Drożdże rozrobić z niedużą ilościa ciepłej wody lub mleka i łyżeczką cukru. Zostawić, aż zaczną rosnąć.
Letnie mleko, cukier, jajko, sól, masło wymieszać. Przesiać mąkę, dodać drożdże, dokładnie wymiesić. Zostawić do wyrośnięcia. (Uwaga! Mąki może być za mało, musiałem dodać sporo więcej, żeby ciasto nie było zbyt luźne).
Gdy ciasto podrośnie, należy uformować kwadratowy placek (około 30x30cm). Rozpuszczone i następnie ostudzone masło rozsmarować na placku. Posypać cynamonem i posmarować dżemem. Zawinąć jak roladę. (Żeby ułatwić sobie sprawę, placek można położyć na folii. Folia nie przylgnie do blatu tak jak ciasto i unosząc ją będzie łatwiej zawinąć roladę.) Następnie pokroić na 12 części i układać w prostokątnej blasze wysmarowanej masłem lub olejem. W przypadku braku kwadratowej blachy można przeklepać okrągłą albo użyć tortownicy i blaszek innych kształtów. Tak przygotowaną formę zostawić na około pół godziny w ciepłym miejscu – ciasto musi zwiększyć dwukrotnie swoją objętość. Piec 15-20 min. w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Gdy buła jest już rumiana, wyjąć z pieca.
W międzyczasie przygotowujemy lukier. Wodę mieszamy z cukrem i sokiem z cytryny. Gotujemy około 3-5 minut na wolnym ogniu, następnie na 1-2 minut zwiększamy płomień maksymalnie. Następnie zanim lukier zgęstnieje powlekamy nim bułę – najlepiej użyć do tego celu pędzelka.
Jak tylko ją zrobię pochwalę się efektem. Kawał ciasta, pyszna kawa, trele ptaszków, widok krokusów wyłaniających się spod ziemi – nie ma lepszego zakończenia dnia wiosennych prac w ogrodzie.