Wyprawa gdzieś i do kogoś, a może i Ty możesz pomóc ?

Witajcie, dawno nie pisałam i tematów do podzielenia się z Wami narosło.

Jako, że w opisie bloga zamieściłam taki wpis: ” Myśli małe i duże to wędrówka w sieci do miejsc do których mozesz trafić bez wychodzenia z domu, to spotkania z ludźmi którzy zaskakują pozytywnie i dodają energii (…)” zapraszam Was najpierw do Torunia a następnie do domu pewnej małej dziewczynki.

Tegoroczne święta spędzilismy w Toruniu – moim rodzinnym mieście i w drugi dzień świąt wybralismy się na dośc długi jak na małe nóżki naszych dzieci spacer. Zaplanowaliśmy obejrzenie wystawy szopek bożonarodzeniowych oraz szopek w kościołach na Starym Mieście.

Wystawa była w Spichlerzu na terenie Parku Etnograficznego (wystawa czasowa do 2 lutego 2012) , prezentowała  30 szopek wystawionych z różnych regionów Polski, pochodzących ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Toruniu. Na wystawę wybrano szopki reprezentatywne dla różnych regionów Polski począwszy od Kaszub, poprzez ziemię chełmińską, Kujawy, Mazowsze, Podlasie aż po Żywiecczyznę i Podhale. Dzieciom najbardziej się spodobała bogato zdobiona, barwna i błyszcząca szopka krakowska oraz  postac śmierci w jednej ze szopek.

Szopka krakowska

Szopka krakowska ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Toruniu

 Wystawa była całkiem ciekawa, każda szopka różniła się od siebie stylem, materiałami z jakich zostala wykonana, stopniem skomplikowania od szopki w kartonie do szopki drewnianej w której każda postać była ruchoma. Wyszliśmy z wystawy z pewnym niedosytem, ale przed nami rozciągała się wizja speaceru po starówce Torunia, jej kościołach i szopce wystawionej na Rynku Nowomiejskim, a latem wrócimy do muzeum na spacer po parku w którym jest młyn, wiatrak, chałupy i zagrody pochodzące z różnych stron Polski z XVIII i XIX w.

Zdecydowanie największą szopką w Toruniu i najbogatszą jeśli chodzi o ilość  elementów oraz żywych zwierząt była a zasadniczo jest do 21 stycznia szopka w Kościele garnizonowym Św. Katarzyny. Zajrzyjcie sami:  Szopka w Kościele garnizonowym.

A teraz odwiedźmy pewną małą dziewczynkę, ma na imię Laura, urodziła się 7 lipca 2010 r. i od pierwszych chwil jej życie nie jest łatwe. Ma bardzo dzielną mamę Emilię i życzliwych ludzi wokół siebie, którzy starają się pomóc jak potrafią aby każdy kolejny dzien był lepszy od poprzedniego. Laura choruje na bardzo rzadką przypadłość a mianowicie  klątwę  Ondyny (CCHS.) Można jej pomóc poprzez zakup artykułów medycznych i pielęgnacyjnych pierwszej potrzeby, bez których na co dzień nie może funkcjonować albo przekazać na jej konto jakąś wpłatę – 1% podatku byłby chyba bardzo dobrym pomysłem.  Historia dziewczynki bardzo mnie urzekła i złapała za serce. Jej siła i optymizm dziecięcy  przy tym co dolegało tej małej istotce jest powalający. W najbardziej krytycznych momentach obdarowywała swoich rodziców uśmiechem i uwierzcie mi, że teraz tez uśmiech nie schodzi z tej pyzatej buźki. Więcej szczegółów i całą historia choroby jest skrupulatnie opisana przez jej mamę na blogu: http://www.kochamylaure.pl/

Reklamy

Informacje Kolecja
Pełnoetatowa mama, uśmiechnięta optymistka, uwielbiająca prace w ogrodzie czy też ogródku, szycie, haftowanie i takie tam babskie sprawy. Z zachwytem obserwująca jak szybko zmienia się dziecko, fascynatka edukacji domowej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: