Siedmiomilowe buty – gra

W podręczniku z klas 1-3 znalazłam grę ” Wędrówka w siedmiomilowych butach”. Jest to gra do wiersza Jana Brzechwy „Siedmiomilowe buty”. Moim dzieciom bardzo się podobała. Może w nią grać dowolna ilość graczy. Zapraszam do zabawy!

Wiersz:

Pojechał Michał pod Częstochowę,
Tam kupił buty siedmiomilowe.

Co stąpnie nogą – siedem mil trzaśnie,
Bo Michał takie buty miał właśnie.

Szedł pełen dumy, szedł pełen buty,
W siedmiomilowe buty obuty.

W piętnaście minut był już w Warszawie:
„Tutaj – powiada – dłużej zabawię!”

Żona spojrzała i zapłakała:
„Już nie dopędzę mego Michała.”

Dzieci go ciągle tramwajem gonią,
A on już w Kutnie, a on już w Błoniu. Czytaj więcej

Reklamy

Szyte, klejone, kręcone, drapane, wypalane … – poprostu rękodzieło

Jakiś czas temu napisała do mnie Pani Jolanta. Pisała w imieniu małej 4 letniej dziewczynki, która pilnie potrzebuje bardzo drogiej rehabilitacji. Przytoczę jej e-mail: „Oliwka choruje na dziecięce porażenie mózgowe, niedoczynność tarczycy i nadcisnienie płucne. Nie chodzi, ale jest nadzieja że będzie, jednak bez naszej pomocy, rodziny na to nie stać. Dziewczynka jest po operacji obydwu nóżek gips zdjęto 24 grudnia 2013 i tylko intensywna rehabilitacja nie zaprzepaści wysiłku lekarzy i cierpienia dziecka. NFZ refunduje tylko 1,5 godziny tygodniowo. Razem z koleżankami organizujemy pomoc. Tworzymy na FB fajną akcję sprzedaży fantów, uzyskane kwoty zasilą konto Oliwki w fundacji. Czy zechciałaby Pani wspomóc nasze działania i ofiarować jakiś drobiazg na licytację ? Zbieramy od ludzi dobrej woli fanty (głównie są to rzeczy hand made, ale i inne, ważne żeby to były przedmioty nowe), które wystawimy do licytacji. ”

Jeśli macie ochotę przyłączyć się do akcji a może tylko zajrzeć co jest do wylicytowania, zajrzyjcie tu OLIWKA

Specjalnie dla Oliwki zrobiłam obrazek, będzie ładnie wyglądał w pokoju małego dziecka. Jeśli obetniecie zaczep i doszyjecie drugą część może zamienić się w piękną okładkę do pamiętnika czy może notatnika z przepisami?

DSC09554

Na licytację jest wystawionych mnóstwo naprawdę niepowtarzalnych rzeczy. Pokazują się kolejne talenty, aż chciało by się powiedzieć „cudze chwalicie swego nie znacie”.

Tak też można się uczyć – nauka przez zabawę

Jakiś czas temu pisałam Wam: „A jutro opowiem wam co robiłam z dzieciakami jeśli chodzi o naukę i zdobywanie nowych informacji.”

„Sieciowa” znajoma poleciła mi kiedyś miejsce – portal opisywany na swojej stronie jako:

  • Nowoczesny portal edukacyjny i dydaktyczny
  • Interaktywne materiały edukacyjne i naukowe online
  • Bogata oferta oprogramowania dydaktycznego
  • Edukacyjne programy multimedialne do wszystkich tablic interaktywnych
  • Oprogramowanie naukowe dla szkół podstawowych i gimnazjów
  • Gry edukacyjne online dla dzieci
  • Testy online dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalistów do ćwiczenia i powtarzania wiedzy
  • Każda tablica interaktywna działa z naszymi programami

Które, ma szereg zalet:

  • Intuicyjny interfejs graficzny
  • Łatwa obsługa programów
  • Nie wymaga instalacji
  • Dla wszystkich systemów operacyjnych
  • Statystyki wyników i efektów pracy ucznia
  • Wydruk materiałów w wersji dla ucznia i dla nauczyciela ułatwia kontrolę
  • Atrakcyjne połączenie zabawy z nauką
  • Przejrzyste uporządkowanie według przedmiotów i tematów
  • Wysoka jakość za dobrą cenę
  • Polecane przez recenzentów MEN
  • Multilicencje szkolne na wszystkie komputery

Brzmi świetnie, prawda?

Skorzystałam z oferty: Wypróbuj pełne wersje za darmo!, wystarczy się tylko zalogować i korzystać do woli z wszystkich programów przez miesiąc. Testowałyśmy platformę przez dłuższy okres czasu, chyba 3 miesiące (Dziękuję 😀 ) i mogę Wam ją szczerze zrecenzować/opisać.

Testowała: moja córka, która ma 7 lat, ale jest bardzo mądra dziewczynką i wie więcej od swoich rówieśników, jest bardzo dociekliwa i ciekawa świata więc wertowała portal w jedną i drugą stronę. 5 latka, głównie pod kątem zabawy, układania puzzli i dorywczego „czegoś zrobienia” i Ja – mama – technik informatyk, pedagog, który na studiach pisał program dla dzieci. Nauczycielka swoich dzieci w trybie edukacji domowej.

Co można powiedzieć:

Wybór programów do uczenia się jest bardzo szeroki:

główna

Nas ze względu na wiek dzieci, głównie interesowało:

panel

Chociaż do zadań dla starszych dzieci córka zaglądała również. Najczęściej pracowałyśmy na:

Matematyka na dzikim zachodzie – świetna grafika, ciekawe zadania. Elastycznie można dobrać poziom zadań czyli zakres do jakiego dziecko liczy, jakie działania ma ćwiczyć. Miłą niespodzianką dla dzieci było to, że po skończonym zadaniu czekała nagroda. Jedyna rzecz, z którą nie poradziłyśmy sobie, lub może zrobiłyśmy coś źle to, to że złożyłysmy totemy (uzbierałyśmy wszystkie części),ale nie było informacji zwrotnej czy prawidłowo i czy o to chodziło. To trochę zasmuciło dzieci, bo bardzo się przykładały do zbierania poszczególnych części, a tu klops. Chyba muszę dopytać o to twórców – z wydawnictwem jest bardzo dobry kontakt e-mailowy. Akcja gry dzieje się na Dzikim Zachodzie, pomiędzy kowbojami a indianinami, więc chłopcy powinni się wciągnąć.

matematykaJak się właśnie okazało, na stronie głównej portalu jest instrukcja obsługi programu w pliku pdf. Szkoda, że nie zajrzałam do niej wcześniej.

Moje pierwsze słówka (angielski) – spodobał mi się słowniczek. Ma delikatne kolory, przyjemną dla oka grafikę. Po najechaniu na obrazek, napisany wyraz – nazwa- jest wypowiadana głośno i wyraźnie, więc dziecko, które się uczy nie ma problemu aby je powtórzyć. Przykładowy screen:

czynnosciangielski_slowka

Polska i jej województwa – to też bardzo ciekawy program, co prawda dla trochę starszych dzieci, ale maluchy też coś wyniosą z niego.

mapa_polski_regiony

Po wydrukowaniu, mapy są bardzo czytelne i mogą stanowić pomoc w nauce geografii. Szkoda tylko, że nie ma bezpośredniej opcji drukowania z programu.

„Mądrala i jego Safarii” oraz „Mądrala na wsi”, to programy przyrodnicze. Porządna dawka wiedzy na temat świata zwierząt, włącznie ze śladami łap, mnóstwem zdjęć i dźwięków jakie one wydają. Filmikami, zabawami, puzzlami i jeszcze mnóstwem nie odkrytych części. Szczerze powiem, że nie udało nam się dokładnie poznać całych programów, ale dziewczynki miały swoje ulubione miejsca. Młodsza córka bardzo lubiła układać puzzle, ale uwierzcie na słowo nie wszystkie są bardzo łatwe.

Program „Matematyka zadania tekstowe” bardzo mi się podobał. Zadania są czytelne, dobrze napisane. Można stopniować ich trudnośc i wybierać ze zbioru chyba 10 zeszytów a w każdym z nich kilka stopni trudności. Plansza do ich rozwiązywania, ma miejsce na notatki, zapisanie działań. Najczęściej korzystałyśmy z opcji – Gra. Jeśli wszystkie zadania dobrze są wykonane to alpinista wchodzi na szczyt góry i po tym dziecko wie, że ukończyło grę z sukcesem. Można zrobić ranking dzieci i co bardzo się podobało moim córkom, można wydrukować Dyplom. Czyż słowo „dyplom” nie brzmi dumnie?

„Części mowy – hop do głowy” wprowadzają w świat części mowy i można nieźle się bawić, ucząc się przy okazji, co to jest np. przysłówek, partykuła, przydawka i rozwiązywać skomplikowane na pierwszy rzut oka zadania.

Podsumowując:

Od technicznej strony portal jest na bardzo wysokim poziomie. Graficznie i dźwiękowo jest też bardzo dobrze zrobiony. Muzyka, melodyjki, dźwięki w tle nie przyprawiają o ból głowy i są dosyć przyjemne. Kolory są pastelowe, stonowane, obrazki czytelne i ze smakiem. Część programów, która jest kierowana do mniejszych dzieci nie jest infantylna i przesłodzona. Poruszą się po portalu dosyć łatwo i przyjemnie, intuicyjnie. Opcja zadań do drukowania jest ciekawie zrobiona. Dla ucznia drukuje się tzw. karta pracy, a dla nauczyciela karta z gotowym rozwiązaniem. Skorzystałyśmy też z opcji drukowania plansz z definicjami poszczególnych części mowy i zrobiłyśmy z tego mini książeczkę.

Dziewczynki wsiąkły w ten portal na dobre. Bardzo im się podobały zadania, niespodzianki. Radziły sobie świetnie z wieloma zadaniami bez mojej pomocy. Możliwość zajrzenia do pozostałych programów, pokazywała mi jako mamie, że dzieci zdobywają wiele informacji, o których my – rodzice nie mamy pojęcia. Dla mnie jako mamy, która uczy dzieci w domu portal Didakta.pl był i może jeszcze będzie (bo oferta dla rodziców jest w przygotowaniu) świetnym uzupełnieniem przekazywanych treści i urozmaiceniem środków ich przekazu. Portal na swojej oficjalnej stronie udostępnia dokumenty z MEN, potwierdzające zgodność programów z podstawą programową.

Poleciłam tę stronę znajomym, którzy -jak się okazuje – po tygodniu pracy na nim mają podobne zdanie. Co więcej dyrektor SP w Guzewie był nią też żywo zainteresowany i o ile starczy mu środków na zakup licencji, to uczniowie jego szkoły będą na tym portalu zdobywać i sprawdzać swoją wiedzę.

Szczerze polecam!

Logo

Pomysły na prezent dla babci i dziadka

Niedługo Dzień Babci i Dziadka i jak widzę po statystykach już szukacie różnych pomysłów na prezenty dla nich. Tu i tu są wpisy z wcześniejszych lat.

W tym roku polecam Wam pomysły ze strony Plastyka i Technika.

Ze wszystkich – jak dotąd – zamieszczonych pomysłów najbardziej mi się podoba kosz z kwiatami:

kosz_kwiatów_cukierkówJeśli tylko dziadek do nas przyjedzie zrobimy taki dla mojej babci czyli dzieci prababci. Wysyłka pocztą może być trochę problematyczna. No, ale zobaczymy, w końcu są jeszcze kurierzy. Dla dziadka cos wymyślimy. Może coś praktycznego? Podsuńcie swoje pomysły.

Co można jeszcze zrobić?

Guzikowe kwiatki

guzikowe_kwiatki

Wazonik do kwiatków

wazoniki_butelka_nic

Ramka z patyczków

ramka__z_patyczkow_do_lodow

Kubki zdobione przez wnuki

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wszystkie obrazki prac są podlinkowane do źódeł i tutoriali jak je wykonać. Przesyłajcie zdjęcia swoich prac na e-mail albo wrzucajcie na facebooku, zróbmy galerię prezentów.

Czego Wam życzę w 2014 roku?

W trzecim dniu Nowego 2014 Roku życzę Wam: ciekawości świata, odwagi do wyłamywania się ze schematów, nie zatracenia własnego JA. Nie ważne czy macie lat 15, 35 czy 50, bądźcie sobą i realizujcie się. Jedynie człowiek wolny może być szczęśliwy!

Ciekawość

Mój Nowy Rok zaczął się bardzo optymistycznie. O 1 w nocy piekłam rogaliki krucho-drożdżowe z konfiturą z mirabelek i cynamonowe ślimaczki bo w pierwszy dzień nowego roku spodziewaliśmy się gości. Spędziliśmy bardzo miłe popołudnie. Spotkaliśmy się pierwszy raz w życiu i chyba nie skłamie jeśli powiem, że my dorośli rozmawialiśmy ze sobą na zupełnym luzie, a dzieciaki szalały w pokoju obok – co akurat nikogo chyba nie dziwi. Dzieci są tak cudownie bezpośrednie i otwarte a my- dorośli gdzieś to gubimy i stresujemy się przed pierwszymi spotkaniami jakbyśmy mieli zdawać najważniejszy egzamin w życiu.

A dziś cóż, porządkuje materiały do nauki z moją córką, planuje co by tu uszyć i co by upiec, bo styczeń będzie bardzo wesołym miesiącem, obwitującym w spotkania ze znajomymi i rodziną.

Na dobry początek Nowego Roku polecam Wam lekturę króciutkiej książeczki „Próba błękitnego wazonu” autorstwa Petera B. Kyne. Możecie dokonać wszytskiego, tylko musicie wytrwać i w to uwierzyć.

Powodzenia i do następnego postu!

%d blogerów lubi to: