Zabawka, przytulanka lis

Na początku stycznia znajoma poprosiła mnie o uszycie lisa dla małego chłopca z jej rodziny, niestety dopadła mnie jakaś niemoc twórcza i nie mogłam się za niego zabrać. Oglądałam różne liski w sieci, pościągałam sobie wykroje ale nadal nie miałam koncepcji. W końcu chwyciłam byka za rogi i rozrysowałam sobie głowę liska trochę tak jak szyje się tildowe zwierzątka.

To takie zwierzaczki sprzed kilku lat.

Wracając do lisa, uszyłam kilka prototypów głowy, wycięłam oryginał i…. popsuła mi się maszyna do szycia. Akurat teraz musiała. Całe szczęście okazała się to niegroźna usterka i w ciągu kilku dni maszyna była sprawna a ja zmotywowana do dalszej pracy.  Jak była już gotowa głowa, reszta poszła gładko. Lis ma ponad 40 cm wysokości i miałam mu ochotę uszyć jeszcze kurę do kompletu ale nie miałam już na to czasu. W końcu urodziny są raz w roku.


I jak się Wam podoba?

Reklamy
%d blogerów lubi to: