Bliźnięta Tuttle poznają prawo czyli Frederic Bastiat dla dzieci

Czy rozmawialiście kiedyś z dziećmi na temat tego co to jest państwo? Czy aby na pewno państwo chroni nasze życie, wolność i własność?  Czy tłumaczyliście dzieciom, że trzeba pomagać innym, dzielić się, że nie wolno innym nic zabierać? Co to jest dobro a co zło? Takie oraz inne pytania pojawiają się samoistnie w różnych życiowych sytuacjach i wychowując dzieci nie da się ich uniknąć. Chcemy aby nasze dzieci były mądre, prawe, kierowały się swoim sumieniem ale czy na pewno potrafimy im przekazać takie pojęcia w prostej i przystępnej formie? Założę się, że nie raz potocznie mówiąc „zakręciliście się” i ciężko było wam ubrać to co myślicie w słowa. Na pomoc nam czyli rodzicom, dziadkom i wychowawcom oraz każdemu kto rozmawia z dziećmi na temat wolności, własności i sprawiedliwości przyszedł Instytut Misesa a dokładnie Instytut Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa z książeczką dla dzieci pt. „Bliźnięta Tuttle poznają prawo”.

Pozycja ta mignęła mi w czeluściach internetu i przykuła moją uwagę. „W pierwszym tomie cyklu Bliźnięta Tuttle błyskotliwa Emilia i dociekliwy Etan podążają śladami wybitnego ekonomisty politycznego, Fryderyka Bastiata. Z kart tej książeczki najmłodsi dowiedzą się wiele na temat własności prywatnej czy grabieży. Uzyskają także odpowiedź na pytanie, co można zrobić by powstrzymać złych ludzi pracujących dla państwa! „  (więcej TU)  Książeczka została oparta na dziele Frederica Bastiata pt. Prawo. Bastiat był francuskim ekonomistą politycznym i i klasycznym liberałem ale przygoda bliźniaków jest napisana tak aby była zrozumiała dla każdego dziecka. Historyjka jest ciekawa, akcja rozgrywa się powoli ale w sposób wciągający młodego czytelnika.

Poprzez wplecione w tekst wypowiedzi głównych bohaterów zarówno chłopca jak i dziewczynki, dzieci mogą skonfrontować się z wnioskami które same wyciągnęły przy czytaniu czy słuchaniu opowieści. Ilustracje są w stonowanych kolorach, ładne, proste i co ważne nie infantylne. Na końcu książeczki jest słowniczek oraz podane są przykładowe tematy do dyskusji.   Według mnie jest to idealna pozycja dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym a może i nawet przedszkolnym aby poruszyć z nimi w/w tematy. Na pewno dam ją do przeczytania swoim dzieciom i uzupełnię Wam ten wpis o ich opinię. Jako mama serdecznie wam ją polecam a co powiedzą moje dzieci? O tym już wkrótce.

 

Jeśli wasze dzieci czytają po angielsku zajrzyjcie na Tuttle Twins.

 

Kulinarne inspiracje wielkanocne.

Królik czy zając Tilda? DIY – tutorial

W początkach mojego szycia uszyłam stadko królików czy tez zajączków Tilda. Nie wiem dlaczego nie wrzuciłam ich nigdy na blog. Nadrabiam zaległości.

Aby uszyć takiego królika dobrze najpierw znaleźć lub narysować wykrój.

Złożyć materiał prawa strona do prawej i na lewej stronie odrysować części króliczka. Tak łatwiej zszyć poszczególne elementy niż zszywać ze sobą już wycięte. Pospinać szpilkami materiał aby się nie przesuwał podczas szycia.

Wykrój i zdjęcie odrysowanych części pobrałam kiedyś z sieci.

Szyjemy po linii. Dobrze przy szyciu ryglujcie (przeszyć do przodu i do tyłu i do przodu) początek i koniec szwu żeby się nie pruł przy wypychaniu. Po wycięciu elementów, ponacinajcie materiał na zakrętach aby ładnie się układał po wywinięciu i nie marszczył. Wywińcie i wypychajcie. Do wypychania używam kulki silikonowej z firmy S Line, ale nadzienie z poduszek IKEA też dobrze się do tego sprawdza. Zszyjcie poszczególne elementy i macie króliczka. Moje na zdjęciach poniżej są takie sobie ale tak jak pisałam wcześniej to były moje początki szycia.

 

Życzenia na Nowy Rok 2019 !

Znalazłam te życzenia na ‚fejsbukowym’ koncie Niekanapowych i z całego serca posyłam je dalej. Niech się stanie.

Świąteczna kostka, kostka przytulanka

Dawno temu znajoma poprosiła mnie o uszycie czegoś na prezent dla małej dziewczynki z jej rodziny. Zastanawiała się nad manipulacyjnym krokodylem ale ostatecznie zaproponowałam jej kostkę manipulacyjną z wyszytym imieniem. Od jakiegoś czasu po głowie chodził mi pomysł na kostkę ale taką w wydaniu świątecznym, uszyłam dwie – jedna w wersji dla chłopca a druga dla dziewczynki. Uszyte są z weluru, minky, bawełny, wypchane kulką silikonową. Aplikacje filcowe.

Wersja dla dziewczynki z różową górą.

 

Wersja dla chłopca z zielona górą. Pingwinek trzyma w łapce śnieżkę.

 

Skrzaty, krasnale, brodate stworki

Wszyscy mają skrzaty mam i ja. Nie są duże, bo mierzone bez czapeczek maja koło 11 cm a do czubka czapeczki 21 cm.

%d blogerów lubi to: