Sensorek dla malucha, zabawka różno teksturowa

Jakiś czas temu szyłam upominki dla znajomej dzieci z rodziny. Dla starszych powstała poducha głowa kota i rakieta podobna do tej co już szyłam.


Długo zastanawiałam się co uszyć dla maleństwa bo ma dopiero kilka miesięcy. Z burzy mózgu i kilku rysunków powstał pajac. Pierwotnie miał wyglądać troszkę inaczej ale to mój pierwszy uszytek tego typu i nie wszystko poszło po mojej myśli. Nie mam niestety pisaków do materiału i zawsze mam problem z pyszczkami, twarzyczkami i ogólnie buźkami moich stworków.

Pajac ma 58 cm, uszyty jest z różnych materiałów aby małe rączki poznawały różne faktury. Kończyny ma celowo takie długie, aż 30 centymetrowe żeby można było go przywiązać do łóżeczka czy w samochodzie do fotelika. Mam nadzieję, że długo będzie towarzyszył małemu chłopcu do którego trafił.

Uszyty jest z weluru, polaru, futerek, tkaniny obiciowej, materiału którego nie umiem nazwać, koronki, oczy i nos są z filcu. Wypełniony kulką silikonową.

pajac2

Reklamy

Torba, torebka, torebeczka sowa

Torebki sowy szyłam już kiedyś ale ta jest inna. Pomysł wpadł mi tak z nienacka w niedzielne popołudnie. To będzie prezent niespodzianka, chce podziękować komuś w ten sposób za jego dobre serce.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sowy starsze:

 

Sówki kieszonki: 9-10 cm

 

Zawieszki sowy

 

Torebeczki z zamkiem

Wszystkie sowy wykonane są z filcu.

 

Przytulanki dla małego i dużego.

Dwa tygodnie temu znajomej córka miała urodziny, zostałyśmy z córkami zaproszone na ciasto. Czasu miałam niewiele ale ku mojej uciesze prezent się spodobał nawet zostałam poproszona o uszycie drugiej przytulanki dla solenizantki przyjaciółki.

Oto pies pierwszy. Bardzo dystyngowany w okularach i kapeluszu.

Brat bliźniak jest większym luzakiem:

Futerka ze sklepu efutro.pl     Wypełnienie od producenta Sline

Prezent „Na …” – pudełko z przydasiami

Jakiś czas temu w grupie na Facebooku ” Grupa Inspiracyjna. Coś z niczego czyli pomysłowe i praktyczne rzeczy.” przewijały się pomysły na prezenty z różnych okazji. Szukałam inspiracji do zrobienia prezentu wikaremu z naszej parafii, który dostał przeniesienie w inne miejsce. Młody ksiądz starał się czynić dużo dobra mimo niełatwych czasów i nie mogłam tak po prostu pomachać mu na pożegnanie.

Kilka inspiracji:

  1. Prezent złożony z wielu małych rzeczy. Najczęściej był to prezent dla nowożeńców, w ładnej skrzyneczce, ozdobionej imionami i datą ślubu. Główna zasada to włożenie rzeczy/przedmiotów z przeznaczeniem i karteczką z opisem np. Na przyszłość – smoczek, Na ból głowy – Apap, Na rozmnożenie – kupony totolotka itd.
  2. Zbiór pozytywnych myśli/mądrych cytatów w postaci pozwijanych pojedynczych papierków włożonych w ozdobione pudełko z jakąś śmieszną/poważną myślą przewodnią.
  3. Coś praktycznego co dana osoba potrzebuje.

Postanowiłam połączyć te pomysły – nie chodzi mi teraz o chwalenie się co ja też zrobiłam, jaka jestem wspaniała a raczej o podsunięcie pomysłu dla kogoś bliskiego waszemu sercu. Sama gryzłam się z myślami czy to będzie ok, ale ryzyk fizyk. Jak potrafiłam tak postanowiłam podziękować za jego pracę tym bardziej, że z jego strony spotkało mnie samo dobro.

Powstał pomalowany farbami akrylowymi karton z przedmiotami/rzeczami z przeznaczeniem czyli „Na…” , kartka z życzeniami, ciepły duży koc (na zdjęciu jest karteczka „Na mroźne noce” przykleiłam ją do opakowania koca).

Lista była taka:

Na mroźne noce – koc, dodany do pudełka, które zawierało:

Na pamiątkę – obrazki rysowane przez moje dzieci

Na wszelki wypadek – lista numerów alarmowych

Na odprężenie – płyta z muzyką

Na lepszą widoczność – opaski odblaskowe

Na wspomnienie lata – płatki z zapachem róży

Na osłodę – wafelek

Na rozgrzewkę – herbata

Na czarną godzinę – puszka z paprykarzem – co bardzo rozśmieszyło moją ośmioletnią córkę

Na miłe chwile lub długie rozmowy – dwie filiżanki ze spodkami, z włożonymi do nich słodyczami.

Na złote myśli – karteczki samoprzylepne w kolorze świeżej trawy

Na chwile zwątpienia – pudełko z 179 pozytywnymi myślami, na pudełku były przyklejone napisy – Gdy ci smutno, gdy ci źle, weź karteczkę pokrzep się. Karteczek nie zwijałam tylko składałam. Niestety brak czasu wymógł takie rozwiązanie. Myśli, zdania, sentencje głównie chrześcijańskie bazujące na Biblii oraz dziele „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis. Są wśród nich też takie popularne, mega pozytywne i coś z miłych chwil z jego życia duszpasterskiego. Na liście jest 181 cytatów, dwa mi się nie spodobały i ich nie włożyłam. Zbierałam te wpisy przez dwa miesiące, 12 stron do wydrukowania.  Do pobrania Klik TU

Zdjęcie niestety niespecjalne, mój telefon coś ostatnio szwankuje.

 

Materiałowy domek dla lalek.

W poprzednim wpisie przedstawiłam Wam materiałowy domek dla lalek. Przenośny, miękki, rozpinany, przywieziony z Anglii. Postanowiłam podarować go małej dziewczynce ale wolałam uszyć sama. Wydawało się to nie aż tak skomplikowane ale niestety rzeczywistość okazała się inna i trzy igły pękły, ścianki nie układały się tak jak w oryginale, dach zapadał. Jak mi to ostatecznie wyszło oceńcie sami.

   

Misiaczki i mebelki są z oryginalnego domku. Dach jest z jednej strony przyszyty, a z drugiej strony zapinany na rzep.

 

Przenośny materiałowy domek

Kilka lat temu znajomej mama przesłała jej zdjęcie fajnego domku z rozpinanym dachem.

Nie miała innych zdjęć ale bardzo chciała żeby taki domek jej uszyć. W tamtym okresie szyłam tylko z filcu więc po konsultacjach on-line powstał domek, który miał zostać apteczką lub „pudełkiem” na przydasie. Niestety nie pamiętam jakie miał wymiary.

 

Przód

Tył

Bok

Bok

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Otwierany od góry wedle życzenia.

W zeszłym tygodniu koleżanka z Anglii przysłała mi paczkę z instrumentami dla dzieci ze scholi (pisałam o nich TU) a przy okazji mnóstwem różnych pięknych zabawek dla moich córek. Elka mając synka postanowiła rozpieścić moje księżniczki i wśród zabawek znalazł się właśnie materiałowy domek z rozpinanym dachem. Teraz już wiem, że to co szyłam kilka lat temu zapewne powinno wyglądać tak:

Dach jest zapinany na rzepy, ścianki zamykane na suwaki częściowo obejmują jedną stronę dachu. Drzwi się otwierają a w środku mieszka rodzinka króliczków.

Wymiary podstawa 17 cm na 21 cm, wysokość ścian 19, do czubka dachu koło 24 cm. Mierzone bez rączki. Mam straszną ochotę uszyć takie domki, tym bardziej, ze w rodzinie mamy dziewczynki, którym by się takie domki spodobały. Widziałam też wersje chłopięcą. Ciekawe czy mali fani motoryzacji wzięliby chętnie garaż na plażę.

Wyszperane w sieci, szyte przez inne mamy:

Jak tylko zgromadzę jakieś ładne materiały i dowiem się co powinno usztywniać ścianki, biorę się od roboty. Kiedyś czytałam, że niektórzy używają plastikowej siatki do wyszywania krzyżykami, ale nasz domek jest mięciutki więc to nie to. Jak myślicie czy lepiej się sprawdzi owata czy coś innego?

Trzymajcie kciuki i jak macie doświadczenie z szyciem domków za wszystkie rady pozostawione w komentarzach będę wdzięczna.