Nowości i zmiany na blogu

Od dłuższego już czasu, kilku dobrych miesięcy, aktywnie uczestniczę w rozmowach na Facebooku w grupie o edukacji domowej. Wynikiem tego są różne informacje o imprezach, ciekawych miejscach do odwiedzenia, linki do różnych stron, blogów, portali. Pamięć ludzka jest ulotna i stąd powstały dwie zakładki:

EDUKACJA DOMOWA – POLSKA – będę w niej umieszczać linki do wystąpień, artykułów, audycji, programów radiowych i telewizyjnych traktujących o edukacji domowej, oraz linki do  stron stowarzyszeń i sympatyków ED.

EDUKACJA DOMOWA – ŚWIAT – tu będę zamieszczać linki do blogów, stron anglojęzycznych homeschoolersów. Jest wiele bardzo ciekawych stron, gdzie mamy dzielą się swoim doświadczeniem i gdzie są bardzo inspirujące informacje. Ostatnio nawet znalazłam mamę, która napisała książkę – e-book – jak poradzić sobie z uczeniem dzieci w domu.

W przyszłości być może powstanie kolejna zakładka, z linkami do miejsc gdzie się można czegoś nauczyć, znaleźć materiały do pracy z dziećmi. W chwili obecnej takim miejscem są odsyłacze w treści wpisów i mój Chomik.

Na blogowym koncie na Facebooku zamieszczam co jakiś czas różne ciekawe linki, nowinki, zaproszenia, tutoriale – zaglądajcie i tam.

Reklamy

Kwiatki, fiołki z papieru

Na początku kwietnia zamieszczałam wpis jak zrobić forsycje z opakowań po jajkach. Sama wzięłam sie za zrobienie tych kwiatków ale szczerze mówiąc niebardzo mi wyszło. Miałam platonki – wytłoczki po jajkach i moim zdaniem z nich kwiatki robi się łatwiej. Moja sześcioletnia córka doskonale sobie poradziła, choć przy wycinaniu trzeciego kwiatka bolały ją już rączki. Robienie kwaitków z platonek ma tę zalete, że jesli weźmiemy różne wytłoczki kwiatki wychodzą różne. Niektóre mają dłuższe listki, niektóre bardziej okrągłe, możemy je kształtować tak jak podpowiada nam wyobraźnia. Jak nam wyszły kwiatki oceńcie to sami.Zdjęcia w lepszej rozdzielczości znajdziecie w katalogu Kwiatki z wytłoczek na moim Chomiku.

Krok pierwszy

Kolejne krokiGotowe

Nauka pisania i czytania. Porozumienie rodzic – dziecko.

Nauka pisania i czytania w każdym domu wygląda inaczej a jednak podobnie. Na początku zanim w ogóle weźmiemy się do uczenia dzieci czytać i pisać musimy wziąć pod uwagę to, że każde dziecko jest inne. Jedne szybko składają wyrazy z pojedynczych literek, drugie z sylab a trzecie przeczytają sylaby ale ni w ząb nie rozumieją co przeczytały. Przy nauce dzieci trzeba wykorzystać ich naturalną ciekawość. Nie stać z przysłowiowym batem i dawać po łapach za każdy błąd albo wyrażać swoje niezadowolenie jaki to z niego głąb. Motywować, nagradzać i mieć dużo cierpliwości i wyrozumiałości. Dziecko musi po prostu chcieć.

Przy tradycyjnym toku nauczania mały sześcio czy siedmiolatek jest wysyłany do szkoły i musi się nauczyć czytać i pisać, musi robić wszystko wtedy kiedy chce nauczyciel a nie kiedy on czuje się na siłach. Działania nauczycieli czasami demotywują dzieci. Jak dziecko ma zauważyć swój błąd a co ważniejsze poprawę w kaligrafii jak nauczyciele z lubością każą gumkować czy mówiąc inaczej ścierać to co dziecko napisało i napisać literki czy wyrazy raz jeszcze. Nauczyciele wielokrotnie skarżą się rodzicom przy dziecku jakie ono jest mało rozgarnięte i że nie nadąża za grupą (niestety, nie raz byłam świadkiem takich rozmów). Jak dziecko ma chcieć się poprawić i uwierzyć, że potrafi?

Dobrze wiemy, że każda mama czy babcia lubi czytać dzieciom szczególnie jak dziecko przyjdzie i poprosi o przeczytanie bajeczki. Na początek dobre są książeczki z prostymi ilustracjami i wyraźnymi dużymi podpisami. Dziecko ma szansę zapamiętać fotograficznie jak wygląda wyraz i osłuchać się z jego brzmieniem.

Nasza 2,5 latka chętnie i sama od siebie siada (ładuje się 🙂 ) mi na kolana jak pracuję na komputerze i wskazuje literki na klawiaturze z pytaniem: A co to za literka?, albo wskazuje i nazywa ją a potem patrzy pytającym wzrokiem czy dobrze ją nazwała. Możemy uznać, że to pierwszy etap nauki literek. Teraz trzeba to tylko wykorzystać. Można pokazać dziecku,że jak złoży ze sobą cztery literki M A M A to wyjdzie słowo mama, kolejny krok to zapisanie tego na kartce i dziecko jeśli lubi sobie bazgrać po swojemu odwzoruje ten wyraz.
W naszym przypadku udało się napisać Amelce pierwsze dwie literki z wyrazu mama i literkę H.

Czy uczyć dzieci pisać najpierw literki drukowane czy od razu pisane, czy nie ma to znaczenia – zdania są podzielone. Ciekawy artykuł na ten temat czytałam TU i TU.
Niedawno znajoma była ze swoim synem u pani pedagog w poradni ponieważ dziecko ma problemy z pisaniem. Nie mieści się w linijkach i nie można go odczytać, literki pływają. Jak się okazuje na samym początku polecane są wszelkie zabawy w rzucanie i łapanie piłki, rysowanie liter w powietrzu, pisanie dużych liter i stopniowo coraz mniejszych, wycinanie, układanie puzzli, wydzieranki, lepienie z plasteliny, wskazanymi zabawami jest rysowanie po śladzie bez odrywania ręki, łączenie punktów, zadania typu czego tu brakuje, kolorowanie.

Kolejny etap to zadania typu: zaznacz litery którymi różnią się wyrazy, znajdź literkę, rozwiązywanie krzyżówek, logiczne następstwa – powtarzalność wzorków. Wszelkiego rodzaju labirynty i szlaczki. Dzieci nie znoszą robić szlaczków ale jak moja córka zdążyła już zauważyć – ma 5,5 roku – niestety są elementem większości liter pisanych i potem ta umiejętność bardzo się przydaje.

Według mnie dobrą sprawą przy ćwiczeniu ręki jest wyszywanie, przedziewanie. Są w ciągu roku różne okazje i dziecko może przygotować z naszą niewielką pomocą kartkę np. z okazji urodzin dla Dziadka. My wykłuwamy jakiś wzorek na kartce z bloku technicznego lub jakiejś tekturce dla chłopców np rakietę (czyli złożenie prostokątów, trójkątów i kółek) a on przedziewa przez nie wełenkę. Po pierwsze musi to robić cierpliwie, po drugie dokładnie no i trzeba trafić w dziurkę. Igłę trzyma się trochę podobnie do długopisu więc wszelkie teraz tak dostępne zabawy w przewlekanie sznurowadła, najczęściej na drewnianych zabawkach nie wzięły się znikąd.
Większość zeszytów do nauki pisania a zarazem czytania jest bardzo podobnych
do siebie ( część zeszytów ćwiczeń polecałam w jednym z poprzednich wpisów). Mamy przykładowe wyrazy, literkę drukowaną i pisaną od której ten wyraz się rozpoczyna i kilka wykropkowanych liter. Przypilnujmy aby dziecko nie opuszczało pisania po śladzie. Ręka się wtedy uczy a mózg zapamiętuje jak napisać dany znak. Nie zrażajmy się tym że literki są duże i koślawe. Najpierw będą duże a potem coraz mniejsze- musi się dobrze rozwinąć koordynacja oko-ręka. Dziecko dopiero uczy się staranności. Nie muszę tu chyba wspominać o atmosferze w jakiej pracuje dziecko. Przy zabałaganionym biurku, głośno grającym i w ogóle grającym telewizorze skupienie uwagi jest po prostu nie możliwe. Choć moje dziecko dziś wymyśliło sobie pisanie literek stojąc a nie siedząc (powód: rozłożone zabawki i niechęć do ich sprzątnięcia aby zmieściło się krzesło, nie mówiąc już o maksymalnym bałaganie na biurku) ale uwierzcie, że wyraz Beata wyglądał jak Betta :-). Po interwencji rodziców dalsza część pracy wyglądała już przyzwoiciej.

Z Weroniką przerobiłyśmy mnóstwo różnych materiałów, kart pracy które można wykorzystać do zabawy, nauki czytania i pisania jednocześnie ( fragmenty tych książek czy też zeszytów możecie ściągnąć klikając w tytuły, wybrałam co ciekawsze strony). Tak naprawdę każda książka jest podobna do siebie. Mi najbardziej odpowiada ostatnia czyli 5.

No to do dzieła:
1. BĘDE MĄDRY JAK SOWA. Nauczanie zintegrowane- część 1. Wesołe zabawy i ćwiczenia dla dzieci pięcio-sześcioletnich.

2. Razem w przedszkolu 5- Karty- Zanim zostaniesz pierwszakiem WSiP

3. Szkoła sześciolatka Rozwijanie percepcji wzrokowej 6 Karty pracy MAC

4. Zanim zostaniesz pierwszakiem. Karty sześciolatka. WSiP

5. Przedszkolak od A do Z- z chomika mila46

Dodatkowo:

1. Literki – arkusz A4 z drukowanymi i pisanymi literami

2. Jedna z ulubionych zabaw Weroniki czyli wykreślanka i to z czym ma problem czyli rysowanie bez odrywania ręki.

Dzisiejszy wpis jest podsumowaniem 5 lat pracy z moją córką. Z jakim efektem na pewno zapytacie? –  a ja powiem z pozytywnym. Dziecko samo chętnie czyta (nie musi już czytać na głos) i uczy się pisać pisane litery. Musi popracować nad sumiennością, dokładnością i takim małym leniem który ją ostatnio ogarnia.

Wczesniejsze wpisy: Nauka pisania – ortografia, Zestawy do nauki pisania, Zeszyt w trzy linie, Edukacja naszych dzieci – pisanie, Alfabet – karty do nauki literek.

W następnym wpisie postaram się umieścić portale na których znajdziecie karty pracy i godne zainteresowania chomiki.
W komentarzach wpisujcie materiały z których wy korzystacie, metody które stosujecie. Może w gąszczu różnych publikacji znajdziemy przysłowiowe perełki.

%d blogerów lubi to: