Tak też można się uczyć – nauka przez zabawę

Jakiś czas temu pisałam Wam: „A jutro opowiem wam co robiłam z dzieciakami jeśli chodzi o naukę i zdobywanie nowych informacji.”

„Sieciowa” znajoma poleciła mi kiedyś miejsce – portal opisywany na swojej stronie jako:

  • Nowoczesny portal edukacyjny i dydaktyczny
  • Interaktywne materiały edukacyjne i naukowe online
  • Bogata oferta oprogramowania dydaktycznego
  • Edukacyjne programy multimedialne do wszystkich tablic interaktywnych
  • Oprogramowanie naukowe dla szkół podstawowych i gimnazjów
  • Gry edukacyjne online dla dzieci
  • Testy online dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalistów do ćwiczenia i powtarzania wiedzy
  • Każda tablica interaktywna działa z naszymi programami

Które, ma szereg zalet:

  • Intuicyjny interfejs graficzny
  • Łatwa obsługa programów
  • Nie wymaga instalacji
  • Dla wszystkich systemów operacyjnych
  • Statystyki wyników i efektów pracy ucznia
  • Wydruk materiałów w wersji dla ucznia i dla nauczyciela ułatwia kontrolę
  • Atrakcyjne połączenie zabawy z nauką
  • Przejrzyste uporządkowanie według przedmiotów i tematów
  • Wysoka jakość za dobrą cenę
  • Polecane przez recenzentów MEN
  • Multilicencje szkolne na wszystkie komputery

Brzmi świetnie, prawda?

Skorzystałam z oferty: Wypróbuj pełne wersje za darmo!, wystarczy się tylko zalogować i korzystać do woli z wszystkich programów przez miesiąc. Testowałyśmy platformę przez dłuższy okres czasu, chyba 3 miesiące (Dziękuję 😀 ) i mogę Wam ją szczerze zrecenzować/opisać.

Testowała: moja córka, która ma 7 lat, ale jest bardzo mądra dziewczynką i wie więcej od swoich rówieśników, jest bardzo dociekliwa i ciekawa świata więc wertowała portal w jedną i drugą stronę. 5 latka, głównie pod kątem zabawy, układania puzzli i dorywczego „czegoś zrobienia” i Ja – mama – technik informatyk, pedagog, który na studiach pisał program dla dzieci. Nauczycielka swoich dzieci w trybie edukacji domowej.

Co można powiedzieć:

Wybór programów do uczenia się jest bardzo szeroki:

główna

Nas ze względu na wiek dzieci, głównie interesowało:

panel

Chociaż do zadań dla starszych dzieci córka zaglądała również. Najczęściej pracowałyśmy na:

Matematyka na dzikim zachodzie – świetna grafika, ciekawe zadania. Elastycznie można dobrać poziom zadań czyli zakres do jakiego dziecko liczy, jakie działania ma ćwiczyć. Miłą niespodzianką dla dzieci było to, że po skończonym zadaniu czekała nagroda. Jedyna rzecz, z którą nie poradziłyśmy sobie, lub może zrobiłyśmy coś źle to, to że złożyłysmy totemy (uzbierałyśmy wszystkie części),ale nie było informacji zwrotnej czy prawidłowo i czy o to chodziło. To trochę zasmuciło dzieci, bo bardzo się przykładały do zbierania poszczególnych części, a tu klops. Chyba muszę dopytać o to twórców – z wydawnictwem jest bardzo dobry kontakt e-mailowy. Akcja gry dzieje się na Dzikim Zachodzie, pomiędzy kowbojami a indianinami, więc chłopcy powinni się wciągnąć.

matematykaJak się właśnie okazało, na stronie głównej portalu jest instrukcja obsługi programu w pliku pdf. Szkoda, że nie zajrzałam do niej wcześniej.

Moje pierwsze słówka (angielski) – spodobał mi się słowniczek. Ma delikatne kolory, przyjemną dla oka grafikę. Po najechaniu na obrazek, napisany wyraz – nazwa- jest wypowiadana głośno i wyraźnie, więc dziecko, które się uczy nie ma problemu aby je powtórzyć. Przykładowy screen:

czynnosciangielski_slowka

Polska i jej województwa – to też bardzo ciekawy program, co prawda dla trochę starszych dzieci, ale maluchy też coś wyniosą z niego.

mapa_polski_regiony

Po wydrukowaniu, mapy są bardzo czytelne i mogą stanowić pomoc w nauce geografii. Szkoda tylko, że nie ma bezpośredniej opcji drukowania z programu.

„Mądrala i jego Safarii” oraz „Mądrala na wsi”, to programy przyrodnicze. Porządna dawka wiedzy na temat świata zwierząt, włącznie ze śladami łap, mnóstwem zdjęć i dźwięków jakie one wydają. Filmikami, zabawami, puzzlami i jeszcze mnóstwem nie odkrytych części. Szczerze powiem, że nie udało nam się dokładnie poznać całych programów, ale dziewczynki miały swoje ulubione miejsca. Młodsza córka bardzo lubiła układać puzzle, ale uwierzcie na słowo nie wszystkie są bardzo łatwe.

Program „Matematyka zadania tekstowe” bardzo mi się podobał. Zadania są czytelne, dobrze napisane. Można stopniować ich trudnośc i wybierać ze zbioru chyba 10 zeszytów a w każdym z nich kilka stopni trudności. Plansza do ich rozwiązywania, ma miejsce na notatki, zapisanie działań. Najczęściej korzystałyśmy z opcji – Gra. Jeśli wszystkie zadania dobrze są wykonane to alpinista wchodzi na szczyt góry i po tym dziecko wie, że ukończyło grę z sukcesem. Można zrobić ranking dzieci i co bardzo się podobało moim córkom, można wydrukować Dyplom. Czyż słowo „dyplom” nie brzmi dumnie?

„Części mowy – hop do głowy” wprowadzają w świat części mowy i można nieźle się bawić, ucząc się przy okazji, co to jest np. przysłówek, partykuła, przydawka i rozwiązywać skomplikowane na pierwszy rzut oka zadania.

Podsumowując:

Od technicznej strony portal jest na bardzo wysokim poziomie. Graficznie i dźwiękowo jest też bardzo dobrze zrobiony. Muzyka, melodyjki, dźwięki w tle nie przyprawiają o ból głowy i są dosyć przyjemne. Kolory są pastelowe, stonowane, obrazki czytelne i ze smakiem. Część programów, która jest kierowana do mniejszych dzieci nie jest infantylna i przesłodzona. Poruszą się po portalu dosyć łatwo i przyjemnie, intuicyjnie. Opcja zadań do drukowania jest ciekawie zrobiona. Dla ucznia drukuje się tzw. karta pracy, a dla nauczyciela karta z gotowym rozwiązaniem. Skorzystałyśmy też z opcji drukowania plansz z definicjami poszczególnych części mowy i zrobiłyśmy z tego mini książeczkę.

Dziewczynki wsiąkły w ten portal na dobre. Bardzo im się podobały zadania, niespodzianki. Radziły sobie świetnie z wieloma zadaniami bez mojej pomocy. Możliwość zajrzenia do pozostałych programów, pokazywała mi jako mamie, że dzieci zdobywają wiele informacji, o których my – rodzice nie mamy pojęcia. Dla mnie jako mamy, która uczy dzieci w domu portal Didakta.pl był i może jeszcze będzie (bo oferta dla rodziców jest w przygotowaniu) świetnym uzupełnieniem przekazywanych treści i urozmaiceniem środków ich przekazu. Portal na swojej oficjalnej stronie udostępnia dokumenty z MEN, potwierdzające zgodność programów z podstawą programową.

Poleciłam tę stronę znajomym, którzy -jak się okazuje – po tygodniu pracy na nim mają podobne zdanie. Co więcej dyrektor SP w Guzewie był nią też żywo zainteresowany i o ile starczy mu środków na zakup licencji, to uczniowie jego szkoły będą na tym portalu zdobywać i sprawdzać swoją wiedzę.

Szczerze polecam!

Logo

Reklamy

Witam ponownie i zapraszam do KONKURSU!!!

Bardzo dawno mnie tu nie było i nie zamieściłam żadnego wpisu od kwietnia. Przepraszam i obiecuję poprawe. Niestety dopadł mnie brak czasu.

Wzięłyśmy się za naukę: rzeczowników, czasowników, przymiotników i przysłówków. Przy okazji córka ćwiczy pisanie. Znalazłam bardzo ciekawe materiały na chomiku (do przejrzenia w mojej spiżarni). Do wakacyjnej powtórki będzie jak znalazł. Niestety nie znam autora większości z nich. Jeśli  jesteś nim Ty proszę o info. Przykładowe:

Zadań jest mnóstwo o różnym stopniu trudności. Moja 6 latka daje sobie z nimi rade. Takim sprawdzającym zadaniem które bardzo mi się spodobało jest to:

Teraz dzieciaki szkolne mają wakacje, więc jest czas na opanowanie tego co sprawiało im trudność. Nie oszukujmy się ale jeśli np. skrzypek będzie uczył się grać, ćwiczył przez kilka miesięcy, a potem zrobi sobie dwu miesięczne wakacje to po nich dużo rzeczy będzie musiał zaczynać od początku. Z mózgami naszych dzieci jest podobnie. Wystarczy drukarka i zrobienie planu na wakacje. Przecież nie trzeba się uczyć w domu i to codziennie. Można wziąść kartki, długopis i podczas leżenia na kocu nad jeziorem połączyć przyjemne z pożytecznym. Mama jako nauczyciel, liczenie na kamykach wyciągniętych z wody czy muszelkach jest o wiele przyjemniejsze niż klasa szkolna, czarna tablica i kreda. Jeśli dzieciaki nauczą się przy okazji czegoś nowego i nadrobią tyły to z większą ochotą i werwą ruszą do pracy w nowym roku szkolnym.

Nasza sześciolatka nie chodzi do szkoły i uczymy się codziennie w domu. Jak narazie nie robimy czegoś takiego jak wakacje bo przecież człowiek uczy się całe życie. Przykład ze skrzypkiem trafił jej do serca i nie marudzi. W sumie uczenie się takie przy stole czyli trochę kaligrafii, trochę gramatyki i liczenia zajmuje jej myślę 20-40 minut. Oczywiście jak usiądzie i zrobi, no i w zależności od dnia. Czasem daje jej więcej łatwiejszych rzeczy, czasem trudniejszych. Czasem zrobi to ciągiem, czasem robi sobie przerwy. W każdym razie na monotonie nie narzekamy. To co najtrudneijsze, czyli początki już za nią. Teraz ćwiczy i doskonali warsztat, pogłębia swoją wiedze. Nie dajcie się lenistwu wakacyjnemu tylko spożytkujcie ten czas jak najlepiej abyście w nowym roku szkolnym mieli więcej wolnych chwil.

Dla rozrywki i umilenia sobie błogiego letniego lenistwa, zapraszam do kilku konkursów:

1. Uwaga konkurs tylko do 12:00 (w południe) jutrzejszego dnia.

Łamańce językowe z Kotányi Polonia. Ułóż hasło zachęcające do marki Kotányi Polonia i wygraj zestaw przypraw.

Klikamy w  Co na obiad?

2. Konkurs „letnie owoce rządzą u Margarytki” tu z kolei możecie się wykazać pomysłowością i dobrym owocowym smakiem. Do wygrania silikonowe akcesoria kuchenne Delimano. Konkurs trwa od 11 – 21 lipca 2012 roku (zdjęcia można przesyłać do północy).

3. Jeśli macie ochotę na zimny napój i nie chce się Wam wyjść do sklepu to zajrzyjcie do:

Dziś mam ochotę na i weźcie udział w konkursie z Premium Rosa. Konkurs trwa do 28 lipca, do godziny 12.00. Co trzeba zrobić?

Cytuję:

” 1. Odpowiedz na pytanie: Do czego wykorzystałbyś Lutenice? Danie mięsne? Przekąska? A może nas czymś zaskoczysz? Mile widziany przepis, który zwiększy Twoją szansę na wygraną.

2. Zareklamuj Lutenice. Sposób w jaki to zrobisz zależy od Ciebie- rymowanka, wierszyk, hasło reklamowe, piosenka, plakat, rysunek, zdjęcie… zero ograniczeń! Rusz głową! Uruchom wyobraźnię! 🙂 ”

No, to do dzieła. Zapraszam do zabawy. Dziewczyny mają głowy pełne pomysłów i często je podglądam. Żeby nie było, że jestem niesprawiedliwa i o kimś zapomniałam to powiem Wam, że fajnych babeczek jest więcej. Zaglądam jeszcze do: Domi w kuchni, Ciasteczkowej potworzycy i  chadzam Śladami słodkiej babeczki

Dziewczyny robią kawał smacznej roboty, a czasem nie jest to łatwe. Dalibyście radę tak codziennie wymyśleć jakiś przepis, albo zrobić gniazdka czyli pączki wiedeńskie, hiszpańskimi zwane? Muffinki, smoothie i inne cuda nie są im obce. Jak chcecie urządzić imprezkę zajrzyjcie do każdej z nich i gości powalicie na kolana.

%d blogerów lubi to: