Trening czyni mistrza

Trening czyni mistrza. Czy to tylko czcze gadanie czy jednak jest w nim ziarenko prawdy? Małe dziecko rodzi się zupełnie bezbronne a w ciągu pierwszych trzech miesięcy życia tyle się uczy. Na przykład podnosi rączkę żeby włożyć do buzi i bach, trafia się w czoło, drugi raz, bach, trafia się w nos ale to go nie zniechęca. Powtarza to raz jeszcze i jeszcze i jeszcze aż w końcu sukces, można pociumkać.  Uwielbiam obserwować dzieci, mój 4 miesięczny synek wielokrotnie powtarza daną czynność aż dojdzie w niej do perfekcji – tak to wygląda z mojego punktu widzenia, codziennie staje się lepszy w koordynacji swojego małego ciałka.  Niestety my dorośli zapominamy o tym. Pierwsza porażka i wali się nam plan zamiast powstać i walczyć.  Lubię szyć, nauczyłam się tego sama. Co prawda szyję na razie tylko zabawki, torebki itp. ubrań nie ruszam, ale córki ciągnę mnie w górę: Mamo, uszyj nam spódniczkę. Mamo, zwęź nam spódniczkę. Mamo, mamo, mamo… Kiedyś na kogo prośbę uszyłam pająka, miał być podobny do tego z bajki Woolly and Tig. Uszyłam, a co:

DSC09741 DSC09742

A miał być taki:

WollyandTig

Niezły koszmarek mi wyszedł, ale mimo wszystko został pokochany i znalazł dom. Od tego czasu uszyłam jeszcze cztery pająki. Pod koniec kwietnia znalazłam w internecie ofertę firmy Anza , która sprzedaje sztuczne futerka. Okazało się, że w magazynie leży coś co idealnie pasowało na futerko tego małego bohatera. Pod koniec kwietnia doszła do mnie przesyłka ale niestety sprawy rodzinne nie pozwoliły mi zabrać się od razu za szycie. Futerka czekały, czekały

IMG_20160726_151836

i się doczekały. Wczoraj został skończony kolejny pająk.
siad2
lezyw

brzuch

tył

bok2

przodw

bokw

Zobaczyła go 2,5 letnia dziewczynka i pokochała całym swoim małym serduszkiem, a mi przyszło na myśl: Trening czyni mistrza, a jak!

Reklamy

Zakupy czy e-zakupy

Ostatnio czytałam ciekawy artykuł na temat zakupów. Wynikało z niego, że:

  • coraz częściej robimy zakupy w sieci
  • zaczynamy unikać marketów
  • lubimy pójść do małego sklepiku w sąsiedztwie gdzie już jesteśmy znani – chodzi o atmosferę i szybkość obsługi
  • wracamy do wybranych sprzedawców na rynek, targ – głównie kupujemy warzywa, jaja, czasem twaróg i mleko od wiejskiej gospodyni – zaczynamy bardziej zwracać uwagę na to co jemy

Główne powody zakupów w sieci to:

– brak czasu

– większa kontrola nad wydatkami

– irytuje nas hałas i czekanie w kolejce do kasy

– mniej jesteśmy podatni na „promocje”

Zalety takiego rozwiązania:

– kurier przyniesie paczkę

– ten sam produkt często kupujemy taniej niż w sklepie tradycyjnym

– mamy więcej czasu na przemyślenie zakupu

– możemy skorzystać z gwarancji satysfakcji

Moje miejsca w sieci do robienia zakupów to:

– Allegro – tu najczęściej kupuje drobne akcesoria do domu, do komputera, prezenty dla rodziny, dosyć często książki.

Mam już swoich ulubionych sprzedawców.

– Amway – tu kupuje kosmetyki i chemię gospodarczą i rewelacyjne  nie syntetyczne  witaminy firmy Nutrilite.

Mam swoje ulubione produkty i podoba mi się program partnerski. Fajne jest np.  to, że jeśli jest się ich stałym klientem plus kupuje się po cenie 30% niższej niż cena podana na stronie. Jest jeszcze kilka spraw przekonujących mnie do zakupów u nich. A i bym zapomniała nie można kupić w ich sklepie tak z ulicy. Firma dba o to, że jeśli chcemy coś kupić kontaktuje się z nami ich doradca najbliższy naszego miejsca zamieszkania.

Jeśli by ktoś chciał zaznajomić się z ich ofertą to napiszcie do mnie, dam wam mój login do sklepu.

Kiosk internetowy–  tu kupuje gazety i audiobooki, e-booki. Szeroka oferta no i zdecydowanie ekologiczniej. Nie lubię rosnących stert przeczytanych, kurzących się  gazet.

Do tego często zamawiam towar do sklepu z e-hurtowni kontrahentów (dostawa za pośrednictwem kuriera). Czasem korzystamy z netkelner.pl, zamawiamy pizze z pizzeri dostępnych w mieście. Odkrywam różne ciekawe miejsca np. nie dawno polecany czekoladowy telegram – świetnie się wywiązali z zadania.

Na rynku faktycznie kupuje warzywa i kasze. Te kupowane na kilogramy z worka sa o wiele smaczniejsze niż te pakowane w woreczki. Naszym odkryciem jest kasza gryczna nie palona. Pyszna, delikatna no i nie spotkałam jej w sklepie.

Zapraszam do dyskusji:

Jak Wy robicie zakupy? Co najczęściej kupujecie w sieci? Jakie miejsca możecie polecić?