Dlaczego warto uczyć w domu

Czytałam wczoraj na stronie Polonia Christiana ciekawy artykuł na temat ED. O to fragment, który polecam pod rozwagę osobom zastanawiającym się nad tą formą nauki dla swoich dzieci.

Dzięki nauczaniu domowemu możemy:

1.  Zweryfikować zawartość materiałów naukowych dziecka.

2. Przekazać dzieciom prawdy Wiary oraz związany z nią system wartości, którym będzie się kierować przez całe życie.

3. Pokazać, że nauka nie musi być nudna, a może być zabawna i ekscytująca.

4. Dopasować sposób nauczania do potrzeb dziecka.

5. Poświęcić więcej uwagi na problemowe zagadnienia, oraz umożliwić zgłębienie interesujących go tematów.

6. Stworzyć plan dziecka dopasowany do zajęć rodziny, co nie jest możliwe przy powszechnym nauczaniu.

7. Ochronić swoje dziecko przed negatywnymi wpływami występujących patologii, jakie mogą ich napotkać w publicznej szkole.

8. Poświęcić więcej czasu na rozwój indywidualnych talentów dzieci (muzyczne, artystyczne, matematyczne etc.).

9. Poruszać „delikatne problemy” kiedy dziecko będzie na to gotowe, a nie kiedy system edukacji tak uważa.

10. Pokazać sposób zastosowania zdobytej wiedzy w życiu codziennym, np. przy drobnych naprawach, konstruowaniu karmników, poprzez zwiedzanie miejsc związanych z literackimi bohaterami powieści, etc.  

11. Efektywniej wykorzystać czas nauki z dzieckiem, gdyż nauka przebiega indywidualnie lub w kilku osobowych grupach.

12. Umożliwić dziecku swobodne zadawanie pytań, na które zawsze uzyska odpowiedź, nawet w przykładowej sytuacji: „nie znam odpowiedzi na twoje pytanie, ale poszukajmy jej razem”.

13. Pogłębić indywidualną relację z dzieckiem oraz czuwać nad jego prawidłowym rozwojem.”

Całość artykułu TU.

Reklamy

Nowości i zmiany na blogu

Od dłuższego już czasu, kilku dobrych miesięcy, aktywnie uczestniczę w rozmowach na Facebooku w grupie o edukacji domowej. Wynikiem tego są różne informacje o imprezach, ciekawych miejscach do odwiedzenia, linki do różnych stron, blogów, portali. Pamięć ludzka jest ulotna i stąd powstały dwie zakładki:

EDUKACJA DOMOWA – POLSKA – będę w niej umieszczać linki do wystąpień, artykułów, audycji, programów radiowych i telewizyjnych traktujących o edukacji domowej, oraz linki do  stron stowarzyszeń i sympatyków ED.

EDUKACJA DOMOWA – ŚWIAT – tu będę zamieszczać linki do blogów, stron anglojęzycznych homeschoolersów. Jest wiele bardzo ciekawych stron, gdzie mamy dzielą się swoim doświadczeniem i gdzie są bardzo inspirujące informacje. Ostatnio nawet znalazłam mamę, która napisała książkę – e-book – jak poradzić sobie z uczeniem dzieci w domu.

W przyszłości być może powstanie kolejna zakładka, z linkami do miejsc gdzie się można czegoś nauczyć, znaleźć materiały do pracy z dziećmi. W chwili obecnej takim miejscem są odsyłacze w treści wpisów i mój Chomik.

Na blogowym koncie na Facebooku zamieszczam co jakiś czas różne ciekawe linki, nowinki, zaproszenia, tutoriale – zaglądajcie i tam.

Znalezione w sieci: Edukacja domowa – dlaczego nie?

Ponoć jedno z przekleństw brzmi: „Obyś uczył cudze dzieci!”. Tak, nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy uczniowie zdają się mieć same przywileje, a nauczyciel tylko obowiązki. A co z uczeniem własnych dzieci? Przecież najważniejszych rzeczy dziecko uczy się w domu, a nie w szkole.

Trzeba przypomnieć oczywistość, że pierwszymi i naturalnymi nauczycielami dziecka (chodzenia, mówienia, używania przedmiotów, znajomości najbliższego świata i poruszania się po nim, modlitwy, częstokroć też czytania, pisania, śpiewania etc.) są jego rodzice. Dlaczego potem wraz z wiekiem szkolnym dziecka rodzice zrzekają się zupełnie tej roli na rzecz szkoły masowej, na którą nie mają już wpływu i która coraz częściej uczy ich dzieci wbrew ich przekonaniom, zasadom i trosce?

Choć w Polsce domowa edukacja (home schooling) jest prawie niepraktykowana (choć dozwolona), to dobrze uświadomić sobie, że w wielu krajach (w USA, Anglii, na Węgrzech, w Portugalii, Australii, Chile, na Tajwanie) jest ona dość popularna i bardziej skuteczna niż edukacja szkolna. Wiadomo, że nikt jej nie wprowadzi ani nie podejmie z dnia na dzień, ale dobrze wiedzieć o jej dobrych stronach. Bo jeśli nie można uczyć dzieci (wspólnie z innymi rodzicami) przedmiotów szkolnych, to czemuż by nie uczyć ich innych umiejętności czy sprawności?

Tak więc dobre strony domowego nauczania to:  

Dziecko pozostaje w swoim domowym, naturalnym środowisku. Wiemy przecież, że poza niewieloma małymi prywatnymi szkółkami szkoły są molochami, gdzie wrażliwsze dzieci czują się jak w dżungli. Trudno więc trudniej wtedy o dobre wyniki, zaangażowanie i polubienie nauki.

Rodzice (krewny, rodzic zaprzyjaźniony) lepiej znają dziecko niż nauczyciel kilkudziesięcioosobowej klasy, uczący często tylko jednego przedmiotu w kilku szkołach. Nie mówiąc już o relacjach z nim i organizacji czasu (odpada dowożenie dziecka). Przy coraz luźniejszych więziach rodziców z dzieckiem tu jest szansa na ich umacnianie.

Wiedza wielu rodziców (czy wspomagających ich) bywa wyższa niż nauczycieli. Także poczucie odpowiedzialności za tę wiedzę jest większe (surowsze egzaminy) niż u nauczycieli. W krajach rozwiniętej edukacji domowej to dzieci nią objęte dostają się na najlepsze uczelnie i wygrywają konkursy.

Edukacja jest tu ściśle sprzężona z wychowaniem, czyli kształtowaniem cech takich jak: obowiązkowość, uczciwość, wykorzystanie czasu, skupienie, umiejętność myślenia, dialogu, ciekawość świata etc. Dochodzi tu brak negatywnego oddziaływania szkolnych rówieśników. Częstokroć rodzice z sąsiedztwa, wspólnot religijnych tworzą grupy kształceniowe, by był kontakt rówieśniczy, ale kontrolowany.

Dostępność pomocy i form samokształcenia choćby poprzez Internet jest teraz tak duża i różnorodna, że uczenie korzystania z niej jest dalece skuteczniejsze w domu niż w szkole. Dochodzi tu prawie nieobecna w szkołach edukacja medialna, czyli wdrażanie w umiejętność i zasady korzystania z mediów.

Edukacja i wychowanie religijne mogą być na pewno lepsze w domu niż w obecnej szkole przy coraz większej bezradności katechetów i niechęci uczniów do religii.

Domowe nauczanie czegokolwiek jest szansą dla rodziców i krewnych, bo uczenie innych jest pogłębianiem wiedzy w sobie samych, sięganiem po nową, jak i inteligentnego dialogu wokół spraw ważnych.

A słabe strony tej edukacji?

To, że u nas jest wciąż nieznana i nieobecna. To, że większość rodziców pracuje lub uważa, że do roli nauczyciela się nie nadaje. Jakby dali już sobie wmówić biurokratom, że do roli rodziców też się nie nadają i żeby powierzali swoje dzieci coraz gorszym szkołom, programom i edukatorom. Jeśli jeszcze nie możemy domowej edukacji wprowadzić i stosować, to nie rezygnujmy z uczenia w domu swoich dzieci tego, czego żadna szkoła i instytucja lepiej zrobić nie może. Uczy i wychowuje naprawdę ten, kto objaśnia świat, uczy się po nim poruszać i wdraża zasady czynienia go lepszym dla siebie i innych. O świecie jako drodze do Boga trudno też zapomnieć, a Jego coraz mniej jest w szkole z założenia bezbożnej. Dlatego tu chodzi o dusze dzieci i ich losy, a one na pewno nie są wam obojętne.

Źródło: TU 

Miejsce w sieci dla pasjonatów edukacji domowej

Zapraszam Was do zapoznania się z informacjami na Facebooku’u:

http://www.facebook.com/groups/121898927825626/

Jest to otwarta grupa edukatorów domowych. Pozwolę sobie zacytować opis tej otwartej na nowych członków grupy:

Grupa skupiająca osoby zainteresowane edukacją domową jako formą kształcenia dzieci poza szkołą. Tutaj zamieszczamy linki do interesujących stron i serwisów, informujemy się nawzajem o najciekawszych wydarzeniach, wklejamy inspirujące teksty i zdjęcia, wspieramy się wzajemnie i dodajemy sobie otuchy :)”

Jeśli ktoś chciałby się przyłączyć serdecznie zapraszam.

Drugim a w zasadzie pierwszym miejscem do którego ja trafiłam w poszukiwaniu informacji jest:

http://airbot.net/forum/index.php?action=vtopic&forum=6

Według informacji zamieszczonych przez użytkownika homeed: ” Inicjatorką powstania tego forum była autorka pierwszej strony internetowej, jaka powstała w Polsce na temat edukacji domowej (http://edukacjadomowa.piasta.pl/).
Jest nią Pani Natalia Dueholm, znana środowisku edukacji domowej dziennikarka.”

Najstarszy wpis pochodzi z początku 2006 roku więc to forum to naprawdę niezła kopalnia wiedzy.

Postaram się ten wątek rozszerzać i dopisywać  kolejne miejsca w sieci związane z edukacją domową.  Dla Was jak i dla mnie. Wędrując po sieci często znajduje wiele wartych zainteresowania miejsc i szkoda by było pozapominać adresy, a pamięć ludzka niestety jest ulotna.

 

Edukacja domowa czyli o nauczaniu w rodzinie

Bardzo ciekawa audycja na temat edukacji domowej dostępna pod linkiem: Edukacja domowa czyli o nauczaniu w rodzinie

Gośćmi są Anna Wiśniewska – psycholog i  Zofia i Jacek Hog  zrealizowana w Radiu Maryja dnia 2011-10-11. Bardzo konkretna pani psycholog mówi o zagrożeniach w szkole i motywacji negatywnej, socjalizacji i wielu ciekawych sprawach. Państwo Hog są rodzicami piątki dzieci i uczą dzieci w domu.

Zachęcam do komentowania po odsłuchaniu.

%d blogerów lubi to: