Jesienny konkurs

W tym miesiącu, chyba koło 20stego mija rok, jak zabrałam sie za szycie na maszynie. Nie wiedziałam o szyciu zupełnie nic. Z instrukcją w ręku, krok po kroku dochodziłam do tego co potrzebowałam zrobić. Posiłkowałam się również blogami i tutorialami zamieszczonymi na nich. Dziewczyny robią kawał naprawdę dobrej roboty.

„Jesienny konkurs”

Co to za kwiat, który „wyrósł” naszej roślince ? Nie chodzi o nazwę botaniczną, ale o to, z czego jest zrobiony. Kliknijcie na zdjęcie aby powiększyć.

?

?

DSC09034

 

Jest konkurs jest i nagroda. Nagrodą jest para sówek. Jedna to zawieszka a druga to etui/kieszonka na słuchawki, zrobione przeze mnie (na facebooku znajdziecie zdjęcie drugiej strony sówki). Może dojdzie do tego jeszcze mała niespodzianka, któż to wie?

Sówki

Sówki

Zasady:

1.Konkurs trwa od 9.10.2013 r. – 14.10.2013 r. do północy. Wyniki ogłoszę najpóźniej 16.10.2013 r.

2. Prawidłową według Was odpowiedź wpiszcie jako komentarz do tego wpisu.  Jeśli będziecie wpisywać sie jako anonim, podpiszcie się chociaż nickiem lub imieniem abym wiedziała kogo to wpis.

3. Gdy padnie więcej niż jedna dobra odpowiedź, zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania.

4. Od dnia ogłoszenia wyników tj. 16.10.2013 r.  do dnia 20.10.2013 r. do północy będe czekać na kontakt e-mailowy od osoby która wygrała w celu otrzymania adresu do wysyłki nagrody. Adres do wysyłki musi być w Polsce. Po tym terminie nagroda zostanie rozlosowana wśród uczestników zabawy.

4. Nagroda nie podlega wymianie na inną, zamianie na pieniądze czy zwrotowi.

Zapraszam do zabawy.

Czwartkowo, pączkowo, radośnie, bajkowo

Oj długo nie pisałam. Jakieś choróbsko próbowało mnie rozłożyć i oprócz walki z nim, nie miałam na nic siły. Totalnie nic mi się nie chciało, miałam dosyć zimy i tej szarówki i wszystko mnie bolało i i i …. Ale całe szczęście jest już dobrze, optymistycznie i radośnie. Będzie to brzmiało strasznie ale to napiszę. Byliśmy w zeszłą niedzielę z dzieciakami na zakupach i chyba ten długi, spokojny spacer naładował moje akumulatorki i smutki zgubiły się po drodze. Dlaczego piszę, że brzmi to strasznie? Ponieważ, niedziela w naszym domu jest dniem dla rodziny i są ważniejsze sprawy niż zakupy. To już ostateczność. Dlaczego ta wyprawa naładowała moje akumulatorki? Ponieważ, zdałam sobie sprawę (po raz kolejny) jakie mam wspaniałe dzieci. Maszerują bez marudzenia mimo, że było trochę zimno. W sklepie pytają o to czy o tamto, ale nie ma scen histerii, że coś chcą a nie mogą dostać (nigdy ich nie było). Starsze troszczą się o młodsze i razem prowadzą wózek. Są kochane, uśmiechnięte, po prostu sielanka.

Dziś tłusty czwartek. Upiekłyśmy pączki, razem je turlałyśmy, ćwiczyłyśmy ułamki, śmiałyśmy się i nawet najmłodszy berbeć, który na wszystko i o wszystko woła „mama” swoim słodkim głosikiem, poczuł atmosferę i był bardzo grzeczny. Ostatnio jak mama znika z pola widzenia to jest straszna tragedia. Całe szczęście z tego wyrośnie i pewnie nie raz jeszcze do tego zatęsknię.

Jak macie ochotę to przyłączcie się do zabawy u Margarytki (kliknijcie w zdjęcie). Znajdziecie tam również linki do sprawdzonych przepisów na pączki, faworki, gniazdka, oponki i wiele wiele innych.

DSC07672

A jak już wrzucicie swoje zdjęcia to zapraszam do przeczytania bajki na dobranoc.

Bajka 262. Izabela Mikrut

Raz słowik zaprosił słonicę na pączki.
Słonica z wrażenia dostała gorączki
i trąbą już macha, oczami też błyska
i marzy o pączkach zjadanych z półmiska.
W cukierni zrobili tych pączków bez liku,
stos pączków i słowik są już na stoliku.
Słonica gna szybko i jeszcze przyspiesza
i płaszcz swój po drodze odrzuca na wieszak.
Nie może iść z gracją, dostojnie, powoli,
bo pączki czekają! I słowik! I stolik!
U celu hamuje nogami czterema.
Jest stolik i słowik. A pączków… cóż… nie ma.
I stoi słonica, i nie wie, co teraz,
a słowik swój dziobek serwetką wyciera
i widzi słonica to już jak na dłoni,
że przed nią był słowik, a siedzi już słonik,
co tak się tych pączków przepysznych dziś najadł,
że chudnąć on będzie najpewniej do maja.
A jeśli do maja nadwaga nie minie,
słonica za niego zaśpiewa w jaśminie.

A dodatkowo buzia mi się śmieje, bo kilka dni temu przyszła przesyłka z tkaninami i jutro zasiądę do maszyny i w końcu uszyję coś o czym pisałam TU słuchając ciekawego audioboka.

Konkurs

Jak już zapewne zauważyliście, zgłosiłam blog do konkursu Blog Roku 2012.

Od godziny 15-stej dnia  dzisiejszego, do dnia 31.01.2013 do godz. 12:00 będzie trwało głosowanie SMS.
Celem Głosowania jest wyłonienie po 10 blogów w każdej ze zgłoszonych do konkursu „Blog Roku 2012” kategorii.
Koszt wysłania jednego SMS-a pod numer 7122 wynosi 1,23 zł brutto (1 zł + VAT). Głosujący mogą wysłać nieograniczoną liczbę wiadomości SMS, przy zastosowaniu zasady, że z jednego numeru telefonu można oddać po jednym głosie na dany blog.

Jeśli uważacie, że mój blog jest tego wart, zagłosujcie!
Wyślij SMS o treści A00065 Na numer 7122

Konkurs - głosowanie

Zapraszam na Facebook i XII Ogólnopolski Turniej Reportażu

Witajcie, postanowiłam załozyć profil na Facebooku.
Idea tego profilu, fanpagu jest taka, że będzie to taka skarbnica ciekawych linków: wywiadów z rodzianami ED, wydarzeń, promocjach audiobooków i ebooków. Może pojawią się jakieś konkursy?
Zapraszam do polubienia. Ciekawe informacje i wpisy już wkrótce.

Fani piłki nożnej szczególnie, kibice FC Barcelony i La Roja miejcie uszy i oczy szeroko otwarte w dniach 7.10 i 16.10 a dla moich podczytywaczek lubiących Artura Andrusa nielada gratka już 15.10.

Jutro wybieramy się do ZOO. Wyprawa długo oczekiwana przez dzieciaki. Może uda się pokazać dzieciom moją ulubioną rybę, która wygląda jak kawał pływającej słoniny? Dzieciaki marzą o zobaczeniu żyrafy i słonia, mam nadzieję, że będą na wybiegu. Relacja już niedługo.

Dla pragnących spróbować swoich sił w turnieju zapraszam na XII Ogólnopolski Turniej Reportażu.
Konkurs skierowany jest do uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Udział w nim może wziąć każdy (w ramach określonych uczestników w Regulaminie), kto samodzielnie napisze reportaż i prześle go na adres: Liceum Ogólnokształcącego nr X we Wrocławiu, ul. Piesza 1, 51-109 Wrocław. Najlepsi pojadą do Wrocławia, gdzie nagrodzeni zostaną sprzętem elektronicznym, zwiedzą miasto oraz wezmą udział w warsztatach prowadzonych przez najlepszych reporterów. Szczegółowe informacje, regulamin turnieju oraz formularz zgłoszeniowy znaleźć można na stronie http://www.TurniejReportazu.pl.

Witam ponownie i zapraszam do KONKURSU!!!

Bardzo dawno mnie tu nie było i nie zamieściłam żadnego wpisu od kwietnia. Przepraszam i obiecuję poprawe. Niestety dopadł mnie brak czasu.

Wzięłyśmy się za naukę: rzeczowników, czasowników, przymiotników i przysłówków. Przy okazji córka ćwiczy pisanie. Znalazłam bardzo ciekawe materiały na chomiku (do przejrzenia w mojej spiżarni). Do wakacyjnej powtórki będzie jak znalazł. Niestety nie znam autora większości z nich. Jeśli  jesteś nim Ty proszę o info. Przykładowe:

Zadań jest mnóstwo o różnym stopniu trudności. Moja 6 latka daje sobie z nimi rade. Takim sprawdzającym zadaniem które bardzo mi się spodobało jest to:

Teraz dzieciaki szkolne mają wakacje, więc jest czas na opanowanie tego co sprawiało im trudność. Nie oszukujmy się ale jeśli np. skrzypek będzie uczył się grać, ćwiczył przez kilka miesięcy, a potem zrobi sobie dwu miesięczne wakacje to po nich dużo rzeczy będzie musiał zaczynać od początku. Z mózgami naszych dzieci jest podobnie. Wystarczy drukarka i zrobienie planu na wakacje. Przecież nie trzeba się uczyć w domu i to codziennie. Można wziąść kartki, długopis i podczas leżenia na kocu nad jeziorem połączyć przyjemne z pożytecznym. Mama jako nauczyciel, liczenie na kamykach wyciągniętych z wody czy muszelkach jest o wiele przyjemniejsze niż klasa szkolna, czarna tablica i kreda. Jeśli dzieciaki nauczą się przy okazji czegoś nowego i nadrobią tyły to z większą ochotą i werwą ruszą do pracy w nowym roku szkolnym.

Nasza sześciolatka nie chodzi do szkoły i uczymy się codziennie w domu. Jak narazie nie robimy czegoś takiego jak wakacje bo przecież człowiek uczy się całe życie. Przykład ze skrzypkiem trafił jej do serca i nie marudzi. W sumie uczenie się takie przy stole czyli trochę kaligrafii, trochę gramatyki i liczenia zajmuje jej myślę 20-40 minut. Oczywiście jak usiądzie i zrobi, no i w zależności od dnia. Czasem daje jej więcej łatwiejszych rzeczy, czasem trudniejszych. Czasem zrobi to ciągiem, czasem robi sobie przerwy. W każdym razie na monotonie nie narzekamy. To co najtrudneijsze, czyli początki już za nią. Teraz ćwiczy i doskonali warsztat, pogłębia swoją wiedze. Nie dajcie się lenistwu wakacyjnemu tylko spożytkujcie ten czas jak najlepiej abyście w nowym roku szkolnym mieli więcej wolnych chwil.

Dla rozrywki i umilenia sobie błogiego letniego lenistwa, zapraszam do kilku konkursów:

1. Uwaga konkurs tylko do 12:00 (w południe) jutrzejszego dnia.

Łamańce językowe z Kotányi Polonia. Ułóż hasło zachęcające do marki Kotányi Polonia i wygraj zestaw przypraw.

Klikamy w  Co na obiad?

2. Konkurs „letnie owoce rządzą u Margarytki” tu z kolei możecie się wykazać pomysłowością i dobrym owocowym smakiem. Do wygrania silikonowe akcesoria kuchenne Delimano. Konkurs trwa od 11 – 21 lipca 2012 roku (zdjęcia można przesyłać do północy).

3. Jeśli macie ochotę na zimny napój i nie chce się Wam wyjść do sklepu to zajrzyjcie do:

Dziś mam ochotę na i weźcie udział w konkursie z Premium Rosa. Konkurs trwa do 28 lipca, do godziny 12.00. Co trzeba zrobić?

Cytuję:

” 1. Odpowiedz na pytanie: Do czego wykorzystałbyś Lutenice? Danie mięsne? Przekąska? A może nas czymś zaskoczysz? Mile widziany przepis, który zwiększy Twoją szansę na wygraną.

2. Zareklamuj Lutenice. Sposób w jaki to zrobisz zależy od Ciebie- rymowanka, wierszyk, hasło reklamowe, piosenka, plakat, rysunek, zdjęcie… zero ograniczeń! Rusz głową! Uruchom wyobraźnię! 🙂 ”

No, to do dzieła. Zapraszam do zabawy. Dziewczyny mają głowy pełne pomysłów i często je podglądam. Żeby nie było, że jestem niesprawiedliwa i o kimś zapomniałam to powiem Wam, że fajnych babeczek jest więcej. Zaglądam jeszcze do: Domi w kuchni, Ciasteczkowej potworzycy i  chadzam Śladami słodkiej babeczki

Dziewczyny robią kawał smacznej roboty, a czasem nie jest to łatwe. Dalibyście radę tak codziennie wymyśleć jakiś przepis, albo zrobić gniazdka czyli pączki wiedeńskie, hiszpańskimi zwane? Muffinki, smoothie i inne cuda nie są im obce. Jak chcecie urządzić imprezkę zajrzyjcie do każdej z nich i gości powalicie na kolana.

Zagadka, konkurs z nagrodą: Co to za ptak?

Dziś mam dla Was zagadkę. Kilka miesięcy temu przez okno zauważyłam tego ptaszka, bardzo mi się spodobał, poprostu mnie zauroczył. Kilka dni temu odwiedził mnie znowu, tym razem nie dałam za wygraną i uzbrojona w Atlas ptaków postanowiłam go zidentyfikować. Moja ciekawośc była o tyle duża, że nigdy nie spotkałam się z takim cudem.

Kto zgadnie co to za ptak?

Autorem zdjęcia jest Maciej Szymański

Na odpowiedzi czekam do jutra do godziny 20:00, prawidłową odpowiedź wpisujcie w komentarzach. Nagrodą jest umieszczenie linku do waszej strony lub bloga w mojej sekcji odwiedzanych linków (nie zamieszczam linków do stron pornograficznych i bluźnierczych). Jeśli będzie więcej niż jedna dobra odpowiedź- 5 pierwszych dobrych odpowiedzi zostanie nagrodzonych.

Zapraszam do zabawy.

===========================================================

18.01.2012 r. 22:07

 Zgodnie z zapowiedzią odkrywam tajemnicę.

Na zdjęciu jest Raniuszek. Zdjęcie jest autorstwa Macieja Szymańskiego, dostępne na jego stronie TU .

Co ciekawe zagadka ta potwierdziła opinię autora zdjęcia na temat znajomości tego ptaszka przez Polaków:

” Gdy zapytamy przeciętnego Polaka, jakie ptaki – dziko żyjące w Polsce – jest w stanie wymienić, najpierw zobaczymy w jego oczach lekką panikę, a potem uspokojenie i usłyszymy: wróbel, bocian, jaskółka, kaczka, łabędź, gołąb, szpak, sikorka… Potem nadejdzie chwila zastanowienia. Mamy szansę usłyszeć jeszcze o orłach i jastrzębiach (o sokołach już rzadziej, chociaż każdy słyszał „W stepie szerokim, którego okiem, nawet sokolim nie zmierzysz…”, o rybitwach zwanych mewami (i odwrotnie), o wronach i srokach: „Panie! ileż to ich teraz w miastach!”, pewnie również o krukach (chociaż ankietowany nie będzie wiedział czym różnią się od gawrona, o którym zapomniał). (…)

 Przytłaczająca większość Polaków nie wie zatem, co traci! Wyobraźmy sobie bowiem mały, krąglutki kłębek bieluteńkiej waty o średnicy 5-6 cm, osadzony na długim (7-9 cm) patyczku. Do kłębka przymocowane są dwa okrągłe, połyskujące, czarniuteńkie paciorki – oczka i pośrodku jeszcze jeden trójkątny paciorek, nieco spłaszczony i zaostrzony. Razem tworzą na białym tle sympatyczny, zdziwiony uśmieszek. W ten nieskomplikowany sposób odmalowaliśmy sobie obraz raniuszka.” za Maciej Szymański http://www.birdwatching.pl/wiadomosci/23/art/805

Zdjęcie obejrzało 40 osób ale tylko kilka wiedziało co to za ptaszek.

Gratuluję:

 Matce Polce, Ninie oraz Marzenie, Danusi i Małgosi ( 3 ostatnie uczestniczki zamieściły odpowiedź na facebook’u)

Brawo, brawo… zagadka nie należała do najłatwiejszych jak widać po opini autora zdjęcia i statystykach :-).  Ponieważ wszytskie uczestniczki znają mój adres e-mail podajcie adresy waszych stron a ja je zamieszczę tak jak obiecałam na moim blogu.

%d blogerów lubi to: