Prezent na Dzień Matki

Już niedługo Dzień Matki, już od ponad dziesięciu lat nie mogę sprawić mojej mamie żadnego prezentu prócz kwiatów, znicza i modlitwy. Nie szkodzi to jednak aby uszyć coś dla jakiejś innej mamy. Może w tym roku uszyję coś dla siebie?

Wczoraj wymyśliły mi się kwadratowe podusie w peonie. Uszyte są z cieplutkiego i miłego w dotyku filcu. Są nieduże bo 20 cm na 20 cm i  7 cm grubości. Idealne do samochodu czy jako ozdoba na maminy fotel. Dostępne w Sklepiku.

 

 

Reklamy

Torebka kura bądź też kwoczka

Wczoraj przeglądając katalog ze zdjęciami natknęłam się na torebki kury. Nie wiem jak to się stało, ale kwoczki jeszcze nie gościły na blogu. Już nadrabiam to niedociągnięcie. Oto one:

Kwoczki są z filcu i są naprawdę łatwe do uszycia, najwięcej czasu zajmuje wycinanie piórek i plecenie paska. Pomysł na prezent dla dzieci na Wielkanoc gotowy. Czas uszyć kolejne. Może jako koszyczek kura albo zapinane na zamek?

Jak się wam podobają? Zostawcie ślad w komentarzu.

Przytulanki dla małego i dużego.

Dwa tygodnie temu znajomej córka miała urodziny, zostałyśmy z córkami zaproszone na ciasto. Czasu miałam niewiele ale ku mojej uciesze prezent się spodobał nawet zostałam poproszona o uszycie drugiej przytulanki dla solenizantki przyjaciółki.

Oto pies pierwszy. Bardzo dystyngowany w okularach i kapeluszu.

Brat bliźniak jest większym luzakiem:

Futerka ze sklepu efutro.pl     Wypełnienie od producenta Sline

Prezent „Na …” – pudełko z przydasiami

Jakiś czas temu w grupie na Facebooku ” Grupa Inspiracyjna. Coś z niczego czyli pomysłowe i praktyczne rzeczy.” przewijały się pomysły na prezenty z różnych okazji. Szukałam inspiracji do zrobienia prezentu wikaremu z naszej parafii, który dostał przeniesienie w inne miejsce. Młody ksiądz starał się czynić dużo dobra mimo niełatwych czasów i nie mogłam tak po prostu pomachać mu na pożegnanie.

Kilka inspiracji:

  1. Prezent złożony z wielu małych rzeczy. Najczęściej był to prezent dla nowożeńców, w ładnej skrzyneczce, ozdobionej imionami i datą ślubu. Główna zasada to włożenie rzeczy/przedmiotów z przeznaczeniem i karteczką z opisem np. Na przyszłość – smoczek, Na ból głowy – Apap, Na rozmnożenie – kupony totolotka itd.
  2. Zbiór pozytywnych myśli/mądrych cytatów w postaci pozwijanych pojedynczych papierków włożonych w ozdobione pudełko z jakąś śmieszną/poważną myślą przewodnią.
  3. Coś praktycznego co dana osoba potrzebuje.

Postanowiłam połączyć te pomysły – nie chodzi mi teraz o chwalenie się co ja też zrobiłam, jaka jestem wspaniała a raczej o podsunięcie pomysłu dla kogoś bliskiego waszemu sercu. Sama gryzłam się z myślami czy to będzie ok, ale ryzyk fizyk. Jak potrafiłam tak postanowiłam podziękować za jego pracę tym bardziej, że z jego strony spotkało mnie samo dobro.

Powstał pomalowany farbami akrylowymi karton z przedmiotami/rzeczami z przeznaczeniem czyli „Na…” , kartka z życzeniami, ciepły duży koc (na zdjęciu jest karteczka „Na mroźne noce” przykleiłam ją do opakowania koca).

Lista była taka:

Na mroźne noce – koc, dodany do pudełka, które zawierało:

Na pamiątkę – obrazki rysowane przez moje dzieci

Na wszelki wypadek – lista numerów alarmowych

Na odprężenie – płyta z muzyką

Na lepszą widoczność – opaski odblaskowe

Na wspomnienie lata – płatki z zapachem róży

Na osłodę – wafelek

Na rozgrzewkę – herbata

Na czarną godzinę – puszka z paprykarzem – co bardzo rozśmieszyło moją ośmioletnią córkę

Na miłe chwile lub długie rozmowy – dwie filiżanki ze spodkami, z włożonymi do nich słodyczami.

Na złote myśli – karteczki samoprzylepne w kolorze świeżej trawy

Na chwile zwątpienia – pudełko z 179 pozytywnymi myślami, na pudełku były przyklejone napisy – Gdy ci smutno, gdy ci źle, weź karteczkę pokrzep się. Karteczek nie zwijałam tylko składałam. Niestety brak czasu wymógł takie rozwiązanie. Myśli, zdania, sentencje głównie chrześcijańskie bazujące na Biblii oraz dziele „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis. Są wśród nich też takie popularne, mega pozytywne i coś z miłych chwil z jego życia duszpasterskiego. Na liście jest 181 cytatów, dwa mi się nie spodobały i ich nie włożyłam. Zbierałam te wpisy przez dwa miesiące, 12 stron do wydrukowania.  Do pobrania Klik TU

Zdjęcie niestety niespecjalne, mój telefon coś ostatnio szwankuje.

 

„USZYJ JASIA” cokolwiek by to znaczyło

Każdy z was ma inny sposób na życie. Kierujemy się różnymi wartościami, ideami, religią. My wybraliśmy ED i  od momentu przyjścia na świat pierwszego dziecka, praktycznie całe dnie spędzam z nimi. Oczywiście zdarza mi się wyjść bez nich, co prawda na krótko, ale zdarza. Wiem, że nie każdej kobiecie taki sposób życia odpowiada i nie widzi się „zamknięta w czterech ścianach”. Zawsze mnie zadziwia to określenie. Najczęściej są to wyolbrzymione obawy o to, jak będzie wyglądało moje życie po urodzeniu dziecka. Jeśli w związku jest wszystko dobrze poukładane i nie oszukujmy się, finansowo damy radę wyżyć z jednej pensji czy zarobków mężczyzny, to prawie każda mama jest szczęśliwa i zadowolona, że nie musi gnać co rano do pracy, wyciągać zaspanych dzieci z łóżek, żeby wstały do szkoły czy przedszkola i żyć w ciągłym pośpiechu. Każda z obranej drogi ma swoje zalety i wady, plusy i minusy. Każda wymaga troski i dbania o nasze dzieci. Jakiej drogi by nie wybrać to mianownik jest wspólny, troska o rozwój intelektualny i duchowy dziecka.

W czasach internetu łatwiej znaleźć rozmaite wskazówki, pomysły, jak zrobić z dziećmi coś ciekawego, kreatywnego. Nawet jak czegoś nie potrafimy zrobić są różne samouczki /tutoriale, które można wykorzystać wspólnie z dzieckiem. Nie bójcie się, że czegoś nie potraficie. To nie umniejszy waszej pozycji, was, w oczach dziecka. Fajnie jest odkrywać coś razem. My tak uczyłyśmy się robić papierową wiklinę i skręcać do niej rurki. Skręcić rurkę z papieru, niby to takie proste, ale w praktyce nie na wszystkim i nie z wszystkiego się to udaje. Uwierzcie, nie było to proste. Jak znajdę filmiki i strony na których się wzorowałyśmy zamieszczę na blogu.

Zaczynają się ferie zimowe i dzieciaki więcej czasu będą spędzać w domu. Dla niektórych to czas wyjazdów, a dla niektórych bezproduktywnego gapienia się w ekran monitora i telewizora. Mam dla Was propozycję zabawy z dziećmi, a przy okazji możecie przyłączyć się do ciekawej akcji. Jeśli ktoś jest z Krakowa to odpadnie Wam element wysyłki. Chociaż w ramach przyjemności wysłania listu, możecie nie omijać tego kroku. No to do rzeczy.

Na blogu EkoUbranka  mama Bruna rozpoczęła akcję „USZYJ JASIA”.

„Szyjemy dla Szpitala Jana Pawła II w Krakowie dla Oddziału Neuroinfekcji i Neurologii Dziecięcej. Dlaczego właśnie tam? Po pierwsze, ponieważ tam potrzebują od zaraz poszewek na jaśki, a po drugie spędziłam tam z B.B. cudowny tydzień. Oni nam pomogli, my pomożemy im.
Wytyczne:
Rozmiar poszewki: 40 cm x 40 cm (plus zakładka do środka (może być np. 15 – 20 cm).
Materiał: najlepiej gdyby była to bawełna pościelowa, aplikacje mogą być z różnych materiałów np. polar. „
Poduchy na akcje

Na stronie jest tutorial/samouczek jak krok po kroku uszyć taką powłoczkę. Myślę, że wspólne szycie będzie mile spędzonym czasem. A może ta akcja przyczyni się do wyjątkowego Dnia Babci? Nie mam tu na myśli prezentu w postaci powłoczki. Mam na myśli dzień wnuczki z babcią, spędzony na szyciu powłoczek, może nauce haftowania, cerowania, przyszywania guzików. Takie typowo „dziewczeńskie” zajęcia.

Prezent gotowy – broszki i srebrne jesienne róże

Broszki wyschły ale niestety masa popękała. Podejrzewam, że przez to, że były robione na kartonie. Motylki robione bez podkładu nie popękały, no cóż. Trochę kleju i brokatu i zakamuflowałam niedoskonałości, a przy okazji broszki nabrały innego charakteru.

Róże wyschły i ściągnęłam z nich drucik którym były zakręcone. Ładnie się trzymają, farba je posklejała. Łodyżkę obwinęłam zieloną muliną, dzieci zrobiły obrazki i prezent już jest u adresatek.

%d blogerów lubi to: