Poduszki dla małych chłopców

Do tej pory szyłam kwadratowe, prostokątne poduszki z jakimś głównym motywem np. koniem czy żabą itp. Odkąd zostałam mamą małego chłopczyka po głowie chodzą mi samochody, lokomotywy i inne środki transportu.

Z okazji pierwszych urodzin uszyłam synkowi poduchę w kształcie samochodu i lokomotywę- prawa strona z aplikacją, lewa gładka żeby mógł położyć główkę. Mam ochotę uszyć jeszcze samolot i jakiś statek. Niestety na razie pomysły muszą poczekać, wiosna za oknem to dobrze by było ją zobaczyć 😉 . Po myciu okien i porządkach świątecznych wezmę się za nie. Niestety moja kuchnia jest jednocześnie pracownią. Ach jak mi się marzy oddzielny pokoik.

Reklamy

Książeczka sensoryczna, quiet book

No to obiecana dalsza część książeczki a zasadniczo całość, już gotowa, spięta i obfotografowana przez mamę małego użytkownika.

Oto okładka.
12404173_10208326373419570_1989076770_n

Małpka ma otwieraną paszczę i można jej wyczyścić ząbki. Na buciku dziecko trenuje wiązanie – sprawność paluszków.

1931926_10208326373699577_1548614233_n

Kuferek ze skarbami, a na drugiej stronie kwadraciki magnetyczne.

12436063_10208326373819580_855588643_n

Co się w nim kryje ? Literki z magnesem z imieniem właściciela książeczki i jego siostry.

12434574_10208326374339593_456866502_n

Strona z odpinanymi kwiatkami i z dopasowaniem zwierzątka do pierwszej literki w wyrazie – jego nazwie. Zwierzaki przypina się na rzep a mogą mieszkać na kwiecistej stronie.

12421393_10208326374059586_1633825428_n

Zdjęcie jeszcze przed złożeniem książki.

IMG_20150918_123008

Kółko i krzyżyk rybkami, mieszkają w morzu 😉

12431362_10208326374139588_1066697927_n

Rozpoznawanie kształtów – kształty są podszyte rzepem i można je przyczepiać do drzewek.

12431494_10208326373499572_54431215_n

A na koniec liczydło.

12421365_10208326374219590_293304315_n

Szyte, klejone, kręcone, drapane, wypalane … – poprostu rękodzieło

Jakiś czas temu napisała do mnie Pani Jolanta. Pisała w imieniu małej 4 letniej dziewczynki, która pilnie potrzebuje bardzo drogiej rehabilitacji. Przytoczę jej e-mail: „Oliwka choruje na dziecięce porażenie mózgowe, niedoczynność tarczycy i nadcisnienie płucne. Nie chodzi, ale jest nadzieja że będzie, jednak bez naszej pomocy, rodziny na to nie stać. Dziewczynka jest po operacji obydwu nóżek gips zdjęto 24 grudnia 2013 i tylko intensywna rehabilitacja nie zaprzepaści wysiłku lekarzy i cierpienia dziecka. NFZ refunduje tylko 1,5 godziny tygodniowo. Razem z koleżankami organizujemy pomoc. Tworzymy na FB fajną akcję sprzedaży fantów, uzyskane kwoty zasilą konto Oliwki w fundacji. Czy zechciałaby Pani wspomóc nasze działania i ofiarować jakiś drobiazg na licytację ? Zbieramy od ludzi dobrej woli fanty (głównie są to rzeczy hand made, ale i inne, ważne żeby to były przedmioty nowe), które wystawimy do licytacji. ”

Jeśli macie ochotę przyłączyć się do akcji a może tylko zajrzeć co jest do wylicytowania, zajrzyjcie tu OLIWKA

Specjalnie dla Oliwki zrobiłam obrazek, będzie ładnie wyglądał w pokoju małego dziecka. Jeśli obetniecie zaczep i doszyjecie drugą część może zamienić się w piękną okładkę do pamiętnika czy może notatnika z przepisami?

DSC09554

Na licytację jest wystawionych mnóstwo naprawdę niepowtarzalnych rzeczy. Pokazują się kolejne talenty, aż chciało by się powiedzieć „cudze chwalicie swego nie znacie”.

Pasja, hobby, zajęcie, samorealizacja

Oprócz tego, że jestem mamą na 100% i 24 godziny na 24 godziny, czasami uda mi się znaleźć trochę czasu i weny żeby sobie podłubać przy maszynie do szycia. Nie, nie… mechanika to nie jest to co lubię, nie ślęczę czyszcząc, dokręcając tylko spędzam czas szyjąc. Szyję z filcu, szarego i kolorowego. Zdarza mi się zrobić coś z materiału, ale filc jest łatwiejszy w obróbce i bardziej mi przypadł do gustu.

Co szyję?

Hmmm to zależy od pomysłu, weny, natchnienia :-). Nie jestem zawodową krawcową tylko samoukiem, więc dużo rzeczy zajmuje  mi więcej czasu niż fachowcowi. Ale ma to tez swój plus. Każda rzecz ma w sobie pierwiastek niepowtarzalności.  Przyznaję, się po cichu, że czasami zbieram się do czegoś, realizacji jakiegoś pomysłu, bardzo długo, właśnie z tego powodu, że brak mi umiejętności i odrobiny wiary, że się uda, no ale efekty oceńcie sami.

Sówki: 9-10 cm

Sówki: 9-10 cm

Torebka jeż

Torebka jeż

Torebka słoń

Torebka słoń

Układanka - tangram

Układanka – tangram

Przybornik

Przybornik

No to takie próbki. Jak macie ochotę na więcej to zajrzyjcie na Facebook -> odnośnik w prawym menu -> w albumach poszukajcie „Moje szycie”.  Szybsza  i łatwiejsza droga – kliknijcie w banerek Centrum rękodzieła- dziele sie tam moją pasją.

Zapraszam do wzięcia udziału w  KONKURSIE  (zostały już 2 dni).

Puzzle do nauki czytania – zrób to sam

Dzisiaj był pracowity dzień. Oprócz takich typowo domowych obowiązków, znalazłam dziś czas na zreperowanie mężowi spodni. Część pracy wykonałam ręcznie, część moja niezawodna maszyna do szycia. Łatając dziurę sama do siebie się uśmiechałam gdy przypomniałam sobie pierwsze próby szycia i używania dodatkowych akcesorii do maszyny. Aby łatwiej się haftowało zakłada się taką przeźroczystą płytkę zakrywającą ząbki transportera. Materiał wtedy możemy przesuwać łatwo w każdą stronę i haftować takie zawijasy jakie nam tylko przyjdą do głowy. No i właśnie z nią miałam zagwozdkę. Źle przedziewałam nić i niestety przytrzaskiwała się i nie mogła się przesuwać. Prawie rok temu pierwszy raz usiadłam do maszyny i nikt mi nie pokazywał jak szyć. Instrukcja, maszyna i do dzieła. Pierwsza – w ramach ćwiczeń – powstała łapka do garnków, potem lalka dla Elizy, a potem już jakoś tak poszło. Co przez ten czas udało mi się uszyć możecie obejrzeć w galerii TU.  Jeśli coś się Wam spodobało albo i nie, proszę zamieszczajcie komentarz w galerii lub pod tym wpisem. Każda uwaga jest dla mnie cenna. Będę wiedziała nad czym mam jeszcze popracować, a co odpuścić zupełnie.
Miałam wstawić wpis o tym jak zrobić kwiatki z rolek po papierze toaletowym, no ale cóż musicie poczekać. Mam nadzieję, że tylko do jutra. Najmłodsza artystka się poddała przy oklejaniu listków papierem, na dodatek musimy wybrać się po gałązki do naszych kwiatków, a potem odpowiednio je przygotować.

Nie wiem czy wasze dzieci też tak mają, ale moje wieczorem są bardzo rozbrykane. Najlepsze wygłupy i harce są wieczorem. Czytanie książeczek, kolorowanie, nie było dziś dosyć interesującym zajęciem. Zaproponowałam im zabawę w dwóch wariantach. Młodsza córka miała powiedzieć wyraz a starsza: rzeczownik, czasownik i przymiotnik rozpoczynający się na literę np. ‚p’ , ‚g’ itd. Wymieniły tak kilka wyrazów. Okazało się, że moja czterolatka potrafi już rozróżnić na jaką literę zaczyna się dany wyraz. Postanowiłyśmy, że od jutra uczymy się czytać i pisać. Dalszą zabawę dziewczęta kontynuowały w łóżkach. I w taki sposób reszta wieczoru upłynęła mi słuchając wywiadu z muzykami z jednego z ulubionych zespołów, dodatkowo szukając w sieci czegoś z lokomotywą na prezent urodzinowy dla przyjaciółki syna. Po zobaczeniu tych puzzli wpadłam na pomysł. A propos pomysłów, w tym internetowym sklepie jest mnóstwo fajnych układanek.
Rozmawiałam z córką, że zaczynamy naukę pisania i czytania więc przerobiłam troszkę te puzzle na moje potrzeby. Wydrukowałam zdjęcie – niestety, jak na razie, nie mam kolorowej drukarki – i trochę je podkolorowałam. Potem dodałam cyferki i literki. I tak: po pierwsze łatwiej będzie ułożyć drogę do jedzonka, a po drugie prowadząc zwierzątka od razu córka zapamięta jak dany wyraz się pisze. Wybaczcie jakość zdjęć, ale robiłam je na szybko w nie najlepszym świetle.

DSC08934

DSC08935n

Takie puzzle można modyfikować np. wstawić zdjęcia członków rodziny po drodze ich imiona i na drugim końcu miesiące w których się urodzili. Każdy pomysł jest dobry. Wystarczy opracować sobie szablon i zmieniać go według potrzeb. Gdy macie kolorową drukarkę i maszynkę do laminowania to takie puzzle mogą posłużyć wam o wiele dłużej. Postaram się taki szablon przygotować i wrzucić tu albo na chomika, żebyście część roboty mieli już z głowy. Fajnym pomysłem są też takie małe tabliczki do pisania kredą, które widziałam na blogu „Moje dzieci kreatywnie„. Może kiedyś się pokuszę o ich wykonanie, kto wie…

Kolorowe frezje z opakowania po jajkach – ekologiczna ozdoba wiosenna

Tyle się mówi o ochronie środowiska w którym żyjemy, wszędzie otacza nas plastik, guma. Wejdźmy w wiosnę z niepowtarzalnymi, ręcznie zrobionymi frezjami zanim wyrosną te żywe, pachnące, upragnione. Taki bukiet w połączeniu z zielonymi gałązkami jest ciekawą ozdobą na wielkanocny stół.

Kolorowe frezje można stworzyć z opakowania po jajkach, patyczków szaszłykowych, krepiny i taśmy klejącej.

Z opakowania po jajkach wycinamy wystające elementy i nożyczkami nadajemy im kształt dzbanuszków kwiatowych.

Następnie kwiatuszki malujemy farbami na różne kolory. Na zielono malujemy patyczki szaszłykowe, z których powstaną łodyżki.

Na końcu patyczka, taśmą przyklejamy kuleczkę z żółtej krepiny.Kwiatuszki nakładamy na patyczki i tworzymy piękny bukiet.

Frezje krok po kroku

Autorem pomysłu jest @–>–