Poduszki dla małych chłopców

Do tej pory szyłam kwadratowe, prostokątne poduszki z jakimś głównym motywem np. koniem czy żabą itp. Odkąd zostałam mamą małego chłopczyka po głowie chodzą mi samochody, lokomotywy i inne środki transportu.

Z okazji pierwszych urodzin uszyłam synkowi poduchę w kształcie samochodu i lokomotywę- prawa strona z aplikacją, lewa gładka żeby mógł położyć główkę. Mam ochotę uszyć jeszcze samolot i jakiś statek. Niestety na razie pomysły muszą poczekać, wiosna za oknem to dobrze by było ją zobaczyć 😉 . Po myciu okien i porządkach świątecznych wezmę się za nie. Niestety moja kuchnia jest jednocześnie pracownią. Ach jak mi się marzy oddzielny pokoik.

Reklamy

Jak uszyć miękkie, wypychane literki i worek – poradnik w pigułce

Witajcie, po tak długiej przerwie. Nie chce mi się wierzyć, że cały listopad nie naskrobałam tu ani słówka. W sumie dwa ostatnie tygodnie pochłaniały mnie obowiązki domowe i szycie literek oraz worków do nich dla znajomej. Literki są duże, mają 22 cm i są wypychane, wypełnieniem do poduszek. Paczkę dziś przekazałam kurierowi i jestem szczęśliwa, że się udało. Teraz czekam z niecierpliwością na relację z reakcji dzieciaków.  Zrobienie kompletu zajęło mi ze dwa tygodnie. Oczywiście można było to zrobić o wiele szybciej, ale… no właśnie jest ale. Tym ale, są obowiązki Pani domu, opieka nad dzieciakami, poświęcenie czasu na ich wychowanie a szycie jest w międzyczasie. Misja została zakończona sukcesem i to mnie najbardziej cieszy.

Ja zrobić takie literki – instrukcja krok po kroku.

1. To nie jest nic trudnego, jeśli macie maszynę do szycia idzie to szybciej ale i bez niej dacie radę.

2. Najpierw trzeba narysować sobie literki. Ja ściągnęłam przykładowe stąd. Obrobiłam je w programie graficznym – używam programu GIMP – aby „obciąć” wszystko co mi nie potrzebne tzn. ramkę i wolne tło. Potem wydrukowałam je, każąc mojej drukarce powiększyć zakres wydruku do wysokości 22 cm. Jak już je wydrukowałam to je wycięłam.

3. Następnie trzeba odrysować literki na lewej stronie materiału – to mi zajęło najwięcej czasu, nie samo rysowanie ale dobranie materiałów kolorystycznie i tak, abym z moimi umiejętnościami poradziła sobie z szyciem danego typu materiału. Zawsze mam problem z rozciągliwymi materiałami jakąś satyną i podobnymi. Pamiętajcie, że potem te literki będziecie odwracać, więc niejako w odbiciu lustrzanym musicie je odrysować.

4. Teraz trzeba literki wyciąć i zszyć. Ten krok różne osoby robią rożnie. Ja wycinam po prostu prostokątny kawałek materiału z narysowaną literką i zszywam, potem wycinam z zachowaniem marginesu ale niektóre dziewczyny wycinają precyzyjnie przed zszyciem. Literki zszywamy po obwodzie zostawiając dziurkę na wypełnienie. Literki typu A,R,B,D,O,P zszywa się po obwodzie bez zostawiania dziurki, ale wywija przez wyciętą dziurę na brzuszku. Na blogu „w poMyskowym Świecie” ( link jest TU ) najdziecie szczegółową instrukcję jak je zrobić. Po zszyciu i wycięciu literek, trzeba je przeprasować. Aby po wywinięciu na prawą stronę nie marszczyło się brzydko na zgięciach/zakrętach trzeba ten zostawiony margines naciąć uważając aby nie przeciąć szwu.

5. Przedostatni krok to przewinięcie i wypchanie literek. Jak już literka jest zszyta i wyprasowana, zostaje ją przewinąć na prawą stronę i wypchać. Pytanie czym wypchać? Ja używam kulki silikonowej czyli tzw. sztucznego puchu z poduszek kupowanych w IKEA. Jedna poducha kosztuje nie całe trzy złote i starcza mi na 4-5 literek.

6. Ostatni etap to zszycie dziurki/wlotu najlepiej tak, aby nie było tego widać. Nie jest to łatwe. Znalazłam jednak pomoc na blogu House of Cotton – link jest TU.

I tak oto z pomocą bardziej doświadczonych osób udało mi się uszyć literki. Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla najmłodszych członków rodziny to właśnie macie na niego instrukcję krok po kroku.

To efekty – do zdjęć ułożyłam przypadkowe imiona:

ZosiaBetiMayLeiarose

Worki są z bawełny, bez podszewki, z aplikacjami z filcu. Mają wymiary 40 cm na około 35 cm.

piespszczolaslonrybaDSC09332DSC09333

Woreczki powstały przy pomocy „Asica-Łasica i jej Świat”. Znalazłam u niej na blogu instrukcję jak szybko i dosyć łatwo uszyć taki worek. Link znajdziecie TU.

i jej A jutro opowiem wam co robiłam z dzieciakami jeśli chodzi o naukę i zdobywanie nowych informacji.

Pasja, hobby, zajęcie, samorealizacja

Oprócz tego, że jestem mamą na 100% i 24 godziny na 24 godziny, czasami uda mi się znaleźć trochę czasu i weny żeby sobie podłubać przy maszynie do szycia. Nie, nie… mechanika to nie jest to co lubię, nie ślęczę czyszcząc, dokręcając tylko spędzam czas szyjąc. Szyję z filcu, szarego i kolorowego. Zdarza mi się zrobić coś z materiału, ale filc jest łatwiejszy w obróbce i bardziej mi przypadł do gustu.

Co szyję?

Hmmm to zależy od pomysłu, weny, natchnienia :-). Nie jestem zawodową krawcową tylko samoukiem, więc dużo rzeczy zajmuje  mi więcej czasu niż fachowcowi. Ale ma to tez swój plus. Każda rzecz ma w sobie pierwiastek niepowtarzalności.  Przyznaję, się po cichu, że czasami zbieram się do czegoś, realizacji jakiegoś pomysłu, bardzo długo, właśnie z tego powodu, że brak mi umiejętności i odrobiny wiary, że się uda, no ale efekty oceńcie sami.

Sówki: 9-10 cm

Sówki: 9-10 cm

Torebka jeż

Torebka jeż

Torebka słoń

Torebka słoń

Układanka - tangram

Układanka – tangram

Przybornik

Przybornik

No to takie próbki. Jak macie ochotę na więcej to zajrzyjcie na Facebook -> odnośnik w prawym menu -> w albumach poszukajcie „Moje szycie”.  Szybsza  i łatwiejsza droga – kliknijcie w banerek Centrum rękodzieła- dziele sie tam moją pasją.

Zapraszam do wzięcia udziału w  KONKURSIE  (zostały już 2 dni).

„USZYJ JASIA” cokolwiek by to znaczyło

Każdy z was ma inny sposób na życie. Kierujemy się różnymi wartościami, ideami, religią. My wybraliśmy ED i  od momentu przyjścia na świat pierwszego dziecka, praktycznie całe dnie spędzam z nimi. Oczywiście zdarza mi się wyjść bez nich, co prawda na krótko, ale zdarza. Wiem, że nie każdej kobiecie taki sposób życia odpowiada i nie widzi się „zamknięta w czterech ścianach”. Zawsze mnie zadziwia to określenie. Najczęściej są to wyolbrzymione obawy o to, jak będzie wyglądało moje życie po urodzeniu dziecka. Jeśli w związku jest wszystko dobrze poukładane i nie oszukujmy się, finansowo damy radę wyżyć z jednej pensji czy zarobków mężczyzny, to prawie każda mama jest szczęśliwa i zadowolona, że nie musi gnać co rano do pracy, wyciągać zaspanych dzieci z łóżek, żeby wstały do szkoły czy przedszkola i żyć w ciągłym pośpiechu. Każda z obranej drogi ma swoje zalety i wady, plusy i minusy. Każda wymaga troski i dbania o nasze dzieci. Jakiej drogi by nie wybrać to mianownik jest wspólny, troska o rozwój intelektualny i duchowy dziecka.

W czasach internetu łatwiej znaleźć rozmaite wskazówki, pomysły, jak zrobić z dziećmi coś ciekawego, kreatywnego. Nawet jak czegoś nie potrafimy zrobić są różne samouczki /tutoriale, które można wykorzystać wspólnie z dzieckiem. Nie bójcie się, że czegoś nie potraficie. To nie umniejszy waszej pozycji, was, w oczach dziecka. Fajnie jest odkrywać coś razem. My tak uczyłyśmy się robić papierową wiklinę i skręcać do niej rurki. Skręcić rurkę z papieru, niby to takie proste, ale w praktyce nie na wszystkim i nie z wszystkiego się to udaje. Uwierzcie, nie było to proste. Jak znajdę filmiki i strony na których się wzorowałyśmy zamieszczę na blogu.

Zaczynają się ferie zimowe i dzieciaki więcej czasu będą spędzać w domu. Dla niektórych to czas wyjazdów, a dla niektórych bezproduktywnego gapienia się w ekran monitora i telewizora. Mam dla Was propozycję zabawy z dziećmi, a przy okazji możecie przyłączyć się do ciekawej akcji. Jeśli ktoś jest z Krakowa to odpadnie Wam element wysyłki. Chociaż w ramach przyjemności wysłania listu, możecie nie omijać tego kroku. No to do rzeczy.

Na blogu EkoUbranka  mama Bruna rozpoczęła akcję „USZYJ JASIA”.

„Szyjemy dla Szpitala Jana Pawła II w Krakowie dla Oddziału Neuroinfekcji i Neurologii Dziecięcej. Dlaczego właśnie tam? Po pierwsze, ponieważ tam potrzebują od zaraz poszewek na jaśki, a po drugie spędziłam tam z B.B. cudowny tydzień. Oni nam pomogli, my pomożemy im.
Wytyczne:
Rozmiar poszewki: 40 cm x 40 cm (plus zakładka do środka (może być np. 15 – 20 cm).
Materiał: najlepiej gdyby była to bawełna pościelowa, aplikacje mogą być z różnych materiałów np. polar. „
Poduchy na akcje

Na stronie jest tutorial/samouczek jak krok po kroku uszyć taką powłoczkę. Myślę, że wspólne szycie będzie mile spędzonym czasem. A może ta akcja przyczyni się do wyjątkowego Dnia Babci? Nie mam tu na myśli prezentu w postaci powłoczki. Mam na myśli dzień wnuczki z babcią, spędzony na szyciu powłoczek, może nauce haftowania, cerowania, przyszywania guzików. Takie typowo „dziewczeńskie” zajęcia.

Życie po życiu czyli rzeczy z rzeczy.

Kilka dni temu weszłam na stronę: Życie rzeczy – Czyli jakie rzeczy można zrobić z rzeczy. Prawdziwa kopalnia pomysłów. Pomysły są: świetne, fajne, nie fajne… dla każdego coś miłego. Idea zamieszczanych pomysłów jest taka aby rzeczy, przedmioty już niepotrzebne otrzymywały drugie życie. Nie ważne czy to pusta puszka po groszku która stała się pojemnikiem na kredki, walizki które stały się półkami, ramka i kawałek swetra jako miejsce do zawieszania kolczyków, narzuta z kwadratów z ulubionych koszulek, czy poszewka na podusię – jaśka zatrzymująca wspomnienia. Liczy się kreatywność, otwartość umysłu i wychodzące cuda.

Idzie jesień za nią zima i długie wieczory. Prawie każdy z nas ma piwnicę, garaż lub schowek i zgromadzone różne „przyda się”. Moja propozycja jest następująca:

Zamiast kolejny raz gapić się w telewizor, zejdźcie z dzieciakami do schowków, przynieście kilka rzeczy i zastanówcie się co można z tego zrobić. Nie trzeba wszystkiego robić naraz, nawet myślę, że to jest niewskazane. Podzielcie zabawę na etapy: pierwszego dnia przynieście materiały i zróbcię burzę mózgów, drugiego narysujcie projekt, kolejne dni to tworzenie i wykańczanie dzieła.

Jeśli nie bardzo wiecie co to by mogło być, to poniżej kilka moich faworytów:

1. Tuba na rysunki zrobiona z dwóch butelek PET i pasków. Proste a jakie funkcjonalne. Na podobnej zasadzie stworzono również kołczan na strzały.

2. Kalendarz z ważnymi datami np. urodzinami członków rodziny. Bardzo fajny pomysł i co ważne, taki kalendarz często się nie dezaktualizuje więc długo może powisieć na ścianie.

3. Kolejnym pomysłem jest piętrowa patera na ciasteczka. Sama idea jest fajna ale gdyby użyć talerzyków i kieliszków o podobnym lub tym samym wzorze i dodatkowo nie wykańczać jej filiżanką to moim zdaniem patera prezentowała by się o wiele lepiej. Takie „studenckie” rozwiązanie.

Jaki pomysł wykorzystałam do zabawy z dziećmi pokażę Wam już jutro.

Wyszywana kartka

Jakiś czas temu haftowałam obrus i moja pięcioletnia córka zainteresowała się szyciem, a raczej wyszywaniem. Pierwsze jej próby były na materiale. Wiadomo niezbyt udane, igła nie chciała słuchać, nitka się plątała. Kilka dni temu narysowałam jej na kartce z bloku technicznegi zarys kwiatka. Dostała igłę, nici i ochoczo wzięła się do pracy.  Igły mam samozaciskowe i nie trzeba przedziewać nitki przez oczko, dzień wcześniej córcia nauczyła się robić supełki więc praca była bardzo samodzielna. Wyszywanie na papierze jest o tyle niewdzięczne, że papier lubi się przerywać jak za mocno się ściągnie nitkę lub raz za razem wkłuje się za blisko siebie igłę. A to efekt pracy:

Kwiatek

Kwiatek

Jak widać dziecko doskonale sobie poradzi z takim zadaniem. Robiąc prezent np. dla cioci czy kuzynki z okazji urodzin uczy się cierpliwości i dokładności, do tego jest to zadanie kreatywne, rozwijające wyobraźnię. Rodzic może lekko narysować kształt ale cała reszta należy do dziecka. Można do takiej kartki wykonać ramkę:  z pasków papieru, metodą origami lub metodą wydzieranki. Wybór należy do Was.