Zabawa słowami, co to jest ED?

Taka zabawa słowami, wierszydło pisane dla zabawy na konkurs, który nie wystartował.

 

Kiedy rano z łóżka wstaje, mego domu nie poznaje.

Tam gdzie wczoraj rosło zboże, mak czerwienił się w kolorze,
Chaber, podbiał i trzykrotka rosły obok młynu płotka,
Dziś marynarz morzem płynie i do portu wnet zawinie.
Myję zęby – Nie do wiary! Znów są jakieś u nas czary.
W zlewie ryba jakaś pływa i głębiny raf odkrywa.
Pod prysznicem ośmiornica moim mydłem się zachwyca.

Wczoraj na śniadanie były płatki a dziś jakieś są zagadki.
Kolorowy talerz stoi i w owoce się przystroił.
Skąd ten owoc? Czy z daleka? Na odpowiedź mama czeka.
Biorę atlas, neta,książki – czy to nauki są początki?

A na obiad jakaś ryba, z oceanu już przypływa.
Ile mil płynęła tutaj, czy to rodzaj halibuta?
Moment, moment, co to mila?
Umilona każda chwila.
Mila morska czy lądowa, ile kilometrów chowa? 
Oj daleko, oj wysoko, milion metrów – tak na oko.
 
Czy to matma czy fizyka?
Na biologię do Z.O.O znikam.
Z babcią chemię przerabiamy,  NaHCO3  do ciasta damy,
Po angielsku poklikamy z przyjaciółką dawną mamy.
A wieczorem do poduszki dziadek szepcze los Kościuszki.

Głowa ciężka, sen już morzy, do snu pora się ułożyć.
U nas cały świat to szkoła, wszystko do nauki woła.
Nie ma murów, dzwonków, kredy.
Jednak ja wiem co, gdzie, kiedy.
 
Sen na jawie, czy to bajka?
Czy historia z Hameln grajka?
Czy to prawda, sprawdźcie sami,
Spędźcie czas z homeschoolersami.

%d blogerów lubi to: