Nie wiem jak to „powiedzieć”

Od kilku dni układam sobie w głowie ten post i żadna forma mi się nie podoba, nie pasuje mi. Nie zawsze tak jest, że dziecko rodzi się zdrowe, ale nie zawsze tak jest, że dziecko rodzi się chore. Nie zawsze tak jest, że już w ciąży słyszymy straszny wyrok. Nie zawsze tak jest, że chorobę można wyleczyć, ale też nie zawsze tak jest, że wyleczyć się nie da.

W Polsce kilkanaścioro dzieci choruje na chorobę Niemanna-Picka, Eliza jest jednym z nich. Do tej pory nikt z tym schorzeniem nie dożywał dorosłości (Eliza straciła już starszego brata).

Od niedawna dostępne jest lekarstwo (Zavesca), pozwalające powstrzymać rozwój choroby. Koszt terapii to około 12 000 złotych tygodniowo (przeszło 600 000 złotych rocznie). Rodzice Elizy z całych swoich sił szukają funduszy.

Pisałam kiedyś Wam o niej TU – rodzicie wpadli na pomysł szycia i sprzedawania lalek i wten sposób gromadzenia funduszy na lek.

Chyba to było w zeszłym tygodniu, albo 2 tygodne temu – nie pamiętam. Ten czas leci ostatnio jak szalony, przyleciał do mnie pocztą przepiękny Anioł, a zasadniczo Anielica. Nie jest to taka zwykła lalka, bo po pierwsze wygrana w konkursie, a po drugie te lalki – Anioły – pomagają uzbierać fundusze na leczenie Filipa. Filip cierpi na tę samą chorobę co Elizka. Jego świat wywrócił się do góry nogami gdy miał 9 lat. Wtedy zaczął odczuwać pierwsze symptomy choroby, a jego rodzicie dowiedzieli się co dolega ich dziecku.

Pierwsze siedem aniołów uszyła babcia Filipa i pomysł chwycił, teraz zastępy aniołów, szyją i ubierają anioły.

Mój wygląda tak i ma 61 cm. Jest bardzo starannie uszyty, mocno wypchany, zginają się mu nogi w kolanach, strój ma dopracowany w najmniejszym szczególe. :

Anioł

Zajrzyjcie na Facebook tam mam odnośnik do Filipowego Aniołowa gdzie jest cała galeria Aniołów, które można kupić.

Reklamy

Dlaczego warto uczyć w domu

Czytałam wczoraj na stronie Polonia Christiana ciekawy artykuł na temat ED. O to fragment, który polecam pod rozwagę osobom zastanawiającym się nad tą formą nauki dla swoich dzieci.

Dzięki nauczaniu domowemu możemy:

1.  Zweryfikować zawartość materiałów naukowych dziecka.

2. Przekazać dzieciom prawdy Wiary oraz związany z nią system wartości, którym będzie się kierować przez całe życie.

3. Pokazać, że nauka nie musi być nudna, a może być zabawna i ekscytująca.

4. Dopasować sposób nauczania do potrzeb dziecka.

5. Poświęcić więcej uwagi na problemowe zagadnienia, oraz umożliwić zgłębienie interesujących go tematów.

6. Stworzyć plan dziecka dopasowany do zajęć rodziny, co nie jest możliwe przy powszechnym nauczaniu.

7. Ochronić swoje dziecko przed negatywnymi wpływami występujących patologii, jakie mogą ich napotkać w publicznej szkole.

8. Poświęcić więcej czasu na rozwój indywidualnych talentów dzieci (muzyczne, artystyczne, matematyczne etc.).

9. Poruszać „delikatne problemy” kiedy dziecko będzie na to gotowe, a nie kiedy system edukacji tak uważa.

10. Pokazać sposób zastosowania zdobytej wiedzy w życiu codziennym, np. przy drobnych naprawach, konstruowaniu karmników, poprzez zwiedzanie miejsc związanych z literackimi bohaterami powieści, etc.  

11. Efektywniej wykorzystać czas nauki z dzieckiem, gdyż nauka przebiega indywidualnie lub w kilku osobowych grupach.

12. Umożliwić dziecku swobodne zadawanie pytań, na które zawsze uzyska odpowiedź, nawet w przykładowej sytuacji: „nie znam odpowiedzi na twoje pytanie, ale poszukajmy jej razem”.

13. Pogłębić indywidualną relację z dzieckiem oraz czuwać nad jego prawidłowym rozwojem.”

Całość artykułu TU.

Czy „twoje serce wygląda jak ciemna, zaniedbana i cuchnąca piwnica” ?

Zaglądacie codziennie na swoje konto na Facebook’u?

Dziś przeczytałam pewien wpis i musiałam się nim z Wami podzielić. Chwila refleksji na poniedziałkowy poranek.

Kreowanie wizerunku zamiast naprawy serca

„Błogosławieni cisi albowiem oni posiądą ziemię” – Mt 5:4

Współcześnie wiele mówi się o tzw. kreowaniu własnego wizerunku. Słowo „kreowanie” nie jest przypadkowe ponieważ nie chodzi o to jaki jesteś, ale o to jak jesteś odbierany. To powinno cię bardziej obchodzić od tego jaki jest rzeczywisty stan twojej duszy. Nieważne, że twoje serce wygląda jak ciemna, zaniedbana i cuchnąca piwnica. Ważne by miała pomalowane drzwi kiedy pokażesz ją innym. Musisz zadbać o właściwy design na ścianach i usunięcie pajęczyn przy wejściu. To zaś jak wygląda wnętrze, to jak naprawdę wygląda ona w środku nie powinno być przedmiotem twojego zainteresowania. Tak naprawdę nikogo to nie interesuje. Musisz zachwycić zewnętrznością, strojem, „ciętą ripostą”, zapachem, autem, najnowszymi gadżetami i wyglądem salonu. W końcu masz to wszystko dla własnego wizerunku!
Ewangeliczna cichość jest odwrotnością tych postaw. Człowiek cichy to ten, który staje sądem Bożym i zrzeka się wszystkich swych domniemanych „praw”. Wyznaje, że jest „ubogi w duchu” i smuci się z powodu obecności grzechu w jego życiu. Doświadczając natomiast dotknięcia łaski Bożej jest pełen łaskawości i cichości wobec grzeszników.

Człowiek cichy nie jest przewrażliwiony na swoim punkcie. Nie patrzy ciągle na to jak odbiorą go inni, co o nim piszą na facebooku. Nie chodzi mu o to by ze wszystkiego wyjść z obronną ręką, by postawić na swoim, by wygrać każdą rozmowę na argumenty. Nie marnuje też życia na użalanie się nad sobą. Wie, że jest bogaty w Chrystusie i że nie jest to Jego zasługa.”

Autor:  Paweł Bartosik    http://pbartosik.blogspot.com/

Alfabet wychowawcy czyli deska ratunku na chwile zwątpienia.

Na blogu Niny – uczestniczki ptasiego konkursu, mamy czterech córek znalazłam Alfabet wychowawcy. Polecam wydrukować bądź mieć na oku, szczególnie gdy za oknem ponuro, oczy się zamykają, sterta prania do wyprasowania, obiad wykipiał, kot miauczy, że jest głodny, a po domu biega rozwrzeszczane dziecię no bo po co sprzątnąć porozrzucane zabawki i/lub snuje się nadąsany nastolatek, który znowu ma się uczyć tej głupiej matmy (inne… dopowiedzieć według uznania):

Alfabet wychowawcy
A – Akceptuj swoje dziecko
B – Bądź dla niego oparciem
C – Chwal go za każdy wysiłek
D – Daj mu poczucie miłości i bezpieczeństwa
E – Eliminuj powoli i rozsądnie niepożądane zachowania
F – Formułuj precyzyjnie wymagania
G – Gospodaruj efektywnie jego czasem
H – Hamuj jego agresję poprzez rozładowanie niekorzystnych emocji
I – Interesuj się jego osobą
J – Jesteś jego przewodnikiem po świecie chaosu
K – Kieruj wszechstronnie jego rozwojem
L – Licz się z jego odmienny zachowaniem
Ł – Łagodź stresy i cierpienie
M – Miej cierpliwość
N – Nie pozwól sobie na zwątpienie
O – Okazuj mu zaufanie
P – Pokaż, że jesteś jego przyjacielem
R – Rozwijaj w nim jego „umiejętności”
S – Słuchaj uważnie „bicia jego serca”
T – Troszcz się o niego
U – Ukazuj mu jego miejsce w nieznanym świecie
W – Wierz w efekt pracy z dzieckiem
Y – Y…(niewiadoma – bądź na nią przygotowany)
Z – Zachęcaj go do dalszej pracy

Oryginał znajdziecie TU

%d blogerów lubi to: